Kto inwestuje w polski dług? Wywiad z wiceministerm finansów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
12 maja 2017, 13:43
Inwestorzy zagraniczni są coraz bardziej zainteresowani polskimi obligacjami, wśród nich są banki centralne, instytucje publiczne - poinformował PAP wiceminister finansów Piotr Nowak. Mimo oczekiwanych podwyżek stóp procentowych w USA, na rynek polski wracają inwestorzy amerykańscy.

Perspektywy polskiej gospodarki są bardzo dobre. Analitycy, ekonomiści gremialnie podnoszą w górę swoje prognozy odnośnie do wzrostu PKB w tym roku. Na bazie zarówno silnej konsumpcji, jak i sporego oczekiwanego przyspieszania w inwestycjach. Spotkania w MFW i BŚ, czyli tzw. spotkania wiosenne, które odbyły się w kwietniu, służyły wymianie doświadczeń na temat rozwoju globalnej gospodarki i finansów oraz dalszych perspektyw. Otoczenie zewnętrzne w tym zakresie jest oczywiście istotne także dla Polski. Głównie o tym rozmawialiśmy w Waszyngtonie, choć oczywiście była to także okazja do szeregu spotkań zarówno z tymi dwiema instytucjami, z którymi utrzymujemy bieżące, bardzo dobre relacje, jak i z innymi krajami.

Ważne jest to, że co do zasady wzrost gospodarki światowej uległ przyspieszeniu. Stało się to pod wpływem wzmocnienia globalnego popytu, przede wszystkim inwestycyjnego. Zwiększyła się dynamika światowej produkcji przemysłu przetwórczego oraz globalnego handlu. Prognozy ekspertów dla światowej gospodarki są pozytywne. Również stabilność na rynkach finansowych uległa wzmocnieniu w porównaniu z prognozą z jesieni ub.r. Rozmawialiśmy też oczywiście o zagrożeniach. Chodzi o tendencje protekcjonistyczne mogące zakłócić globalny handel, przepływ kapitału i siły roboczej. Niebezpieczna byłaby też agresywna deregulacja finansowa, która sprzyjałaby podejmowaniu nadmiernego ryzyka i sytuacjom kryzysowym.

Zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskimi obligacjami rośnie od grudnia zeszłego roku. Tylko w marcu zwiększyli oni swoje zaangażowanie w krajowych obligacjach o 9,9 mld zł, z czego prawie połowę stanowiły banki centralne i instytucje publiczne, a więc najbardziej stabilna i długoterminowo nastawiona grupa inwestorów. Napływ od początku roku dotyczy przede wszystkim inwestorów z Azji i strefy euro, ale, co ciekawe obserwujemy też powrót inwestorów amerykańskich – mimo oczekiwanych podwyżek stóp w USA.

Od początku 2017 r. odbyliśmy szereg spotkań z inwestorami ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, krajów Bliskiego Wschodu, Japonii oraz Chin. W zeszłym roku po raz pierwszy odwiedziliśmy Algierię oraz Chiny. Spotkania z inwestorami chińskimi zaowocowały udaną emisją na chińskim wewnętrznym rynku międzybankowym, którą Polska dokonała jako pierwszy (i jak dotąd jedyny) europejski kraj. Ponadto regularnie organizujemy spotkania z inwestorami zagranicznymi w Ministerstwie Finansów.

Aktualnie sfinansowane jest już 61 proc. tegorocznych potrzeb pożyczkowych brutto.

Na koszt finansowania polskiego długu ma wpływ wiele czynników – od bieżącej i oczekiwanej przyszłej polityki pieniężnej NBP po sytuację na rynkach bazowych, a zatem również globalną sytuację polityczną i gospodarczą. Obecnie mamy do czynienia z okresem względnej stabilizacji, dla Polski to oczywiście dobrze. Wyniki wyborów we Francji nie były wprawdzie niespodzianką, niemniej część uczestników rynku wskazywała, że są one czynnikiem niepewności. Od początku roku rentowności naszych papierów zauważalnie spadły, do ok. 2 proc. dla 2-letnich i poniżej 3,5 proc. dla 10-letnich. Równie zauważalnie umocnił się też złoty, z punktu widzenia kosztów obsługi długu jest to też dobra wiadomość.

Fundamenty polskiej gospodarki są nieodmiennie dobre, wzrost jest solidny i zrównoważony. Ostatnie dane zarówno o wyniku całego sektora w zeszłym roku, jak i bieżące dane budżetowe pokazują, że również sytuacja fiskalna jest dobra. Zwiększamy też bezpieczeństwo struktury długu Skarbu Państwa – ograniczając udział walut obcych i utrzymując średnią zapadalność długu na wysokich, bezpiecznych poziomach. Z zasady nie spekulujemy na temat przyszłych decyzji agencji ratingowych, jednak bez wątpienia agencje będą te czynniki brały pod uwagę, tak jak to robią inwestorzy.

>>> Czytaj też: Strefa euro oddzieli się od UE? Merkel: Od 2013 roku myślę o osobnym budżecie eurolandu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj