Waszczykowski i Szczerski o wynikach wyborów w Wielkiej Brytanii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2017, 07:52
Pracujemy z rządem brytyjskim, tym samym, który jest u władzy od szeregu miesięcy - powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski, komentując wyniki wyborów w Wlk. Brytanii. Zdaniem szefa gabinetu prezydenta RP Krzysztofa Szczerskiego najważniejsze jest bezpieczeństwo europejskie.

"Były to wybory w suwerennym demokratycznym państwie. Przyjmujemy ich wyniki do wiadomości, pracujemy z rządem brytyjskim, z tym samym rządem, który jest u władzy od szeregu miesięcy" - podkreślił minister Waszczykowski, który wraz z szefem gabinetu prezydenta RP Krzysztofem Szczerskim przebywał w piątek w USA.

"Mamy nadzieję, że jeśli takie będzie życzenie rządu brytyjskiego, aby nadal realizować Brexit, będzie on realizowany w sposób jak najłagodniejszy, aby nie wpływał negatywnie na sytuację w Europie, w Unii Europejskiej, jak również na sytuację Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii" - podkreślił.

Krzysztof Szczerski przestrzegł z kolei przed pośpieszną, uproszczoną interpretacją czwartkowych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii.

"Z pewnością nie jest to - jak niektórzy próbowali zbyt szybko wyjaśnić - +przykład otrzeźwienia Europy po Brexicie+ czy jakiejś +fali populizmu europejskiego+, z pewnością nie. Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana" - powiedział prezydencki minister, wskazując np. na słabe wyniki Szkockiej Partii Narodowej (SNP).

Szczerski podczas rozmowy z korespondentami polskich mediów w Waszyngtonie zgodził się z ministrem Waszczykowskim, "że Europa potrzebuje takiego Brexitu, który by wzmocnił, a nie osłabił Europę.

"Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest bezpieczeństwo europejskie i oczywiście sytuacja Polaków w Wielkiej Brytanii, to jest zadanie numer jeden" - podkreślił.

Szef MSZ i szef gabinetu prezydenta RP podczas wizyty w Waszyngtonie, w imieniu władz Polski wzięli w piątek udział w uroczystościach żałobnych po śmierci Zbigniewa Brzezińskiego, urodzonego w Warszawie politologa, wykładowcy uniwersyteckiego i b. doradcy d/s bezpieczeństwa narodowego w administracji Jimmy'ego Cartera. Zbigniew Brzeziński zmarł 26 maja w miejscowości Falls Church pod Waszyngtonem w wieku 89 lat.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj