Miller oskarża Ukrainę o zerwanie podpisania umowy o obserwatorach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 stycznia 2009, 20:01
Szef rosyjskiego koncernu Gazprom Aleksiej Miller oskarżył w czwartek w Brukseli Ukrainę o zerwanie podpisania dokumentów o utworzeniu grupy międzynarodowych obserwatorów do kontroli tranzytu gazu.

"Cała odpowiedzialność spada na stronę ukraińską. Mieliśmy dziś możliwość wznowienia dostaw gazu, lecz do tego nie doszło" - powiedział Miller.

Aby przełamać impas, szefowie rosyjskiego Gazpromu i ukraińskiego Naftohazu, Aleksiej Miller i Ołeh Dubyna, z Brukseli razem polecą do Soczi, nad Morzem Czarnym - podała w czwartek wieczorem agencja ITAR-TASS, powołując się na dobrze poinformowane źródło w stolicy Belgii.

Wcześniej Miller ujawnił, że również do Brukseli obaj przylecieli z Moskwy jednym samolotem.

Szefowie obu koncernów w nocy z środy na czwartek rozmawiali w rosyjskiej stolicy o sposobach wyjścia z obecnego kryzysu gazowego. Spotkali się też na krótko w Brukseli, w kuluarach Parlamentu Europejskiego. Szczegółów negocjacji nie ujawniono.

Według służby prasowej Kremla, w Soczi przebywa w tej chwili prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj