Radwański: prezydencki projekt ustawy o wsparciu kredytobiorców - w dobrym kierunku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 sierpnia 2017, 16:36
Prezydencki projekt noweli o pomocy kredytobiorcom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej idzie w dobrym kierunku, a najważniejsze wydaje się podniesienie kryterium dochodowego dla uzyskania wsparcia - uważa Paweł Radwański, główny ekonomista Raiffeisen Polbanku.

"Nowa propozycja przewalutowania kredytów składa się w zasadzie z dwóch filarów. Pierwszy to zmiany w funkcjonowaniu istniejącego już Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, nacelowane na zwiększenie jego popularności. Najważniejsze w tym zakresie wydaje się podniesienie kryterium dochodowego dla uzyskania wsparcia z Funduszu, podniesienie maksymalnej kwoty otrzymanego wsparcia oraz możliwość odwołania się od decyzji rozpatrujących wnioski kredytobiorców do samego Funduszu" - wskazał Radwański komentarzu dla PAP.

"Proponowane w tym zakresie zmiany na pewno idą w dobrym kierunku, zwiększając dostępność pomocy. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że wsparcie cały czas nie jest pomocą bezzwrotną, nawet jeśli ustawodawca proponuje wydłużenie okresu bezprocentowego zwrotu pomocy do 12 lat oraz możliwość umorzenia części nowego zobowiązania w przypadku regularnych spłat" - dodał.

Jego zdaniem będzie to raczej ograniczać zainteresowanie pomocą do grupy osób najbardziej potrzebujących, która w jego ocenie, nie wydaje się jednak duża, patrząc na niewielki, mimo wszystko, odsetek niespłacanych kredytów mieszkaniowych.

"Tym samym trudno oczekiwać, aby wykorzystanie zgromadzonych już w Funduszu 600 mln zł nagle znacząco wzrosło" - uważa Radwański.

Główny ekonomista Raiffeisen Polbanku zaznaczył, że zupełnie nowym pomysłem jest propozycja powołania Funduszu Restrukturyzacyjnego, finansowanego ze składek banków zgodnie z wielkością posiadanych przez nie portfeli kredytów walutowych. Zgromadzone środki mają służyć bankom jako pokrycie części strat wynikających z przewalutowania po kursie niższym od aktualnego.

"Faktycznie, w tej sytuacji same banki powinny być zainteresowane konwersją kredytów, gdyż umożliwi im to +odzyskanie+ części wpłaconych do Funduszu środków. Niewiadomą pozostaje skala zainteresowania ze strony klientów, których miesięczna rata często pozostaje mimo wszystko niższa niż w przypadku zaciąganych w tym samym okresie kredytów złotowych, szczególnie wobec ostatniego spadku kursu franka wobec złotego" - skomentował Radwański.

Jego zdaniem trzeba też pamiętać, że po przewalutowaniu klienci będą narażeni na ryzyko związane z krajowymi stopami procentowymi, więc w przypadku podwyżek stóp przez NBP mogą ponownie mieć pretensje do banku o wzrost raty. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj