Włochy: Szef MSW: miasta nie zostaną zmilitaryzowane z powodu zagrożenia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 sierpnia 2017, 06:14
Miasta we Włoszech nie zostaną zmilitaryzowane z powodu zagrożenia terrorystycznego - powiedział szef MSW Marco Minniti. „Żaden kraj nie jest od niego wolny, ale nie podniesiemy stanu alertu”- stwierdził minister, cytowany w sobotę przez „Corriere della Sera”.

Włoski minister spraw wewnętrznych wyjaśnił, że po zamachu w Barcelonie strategia antyterrorystyczna nie ulega zmianie.

Jak zaznaczył, "wobec takiego rodzaju zagrożenia możemy tylko zintensyfikować kontrole na obszarze kraju potwierdzając dyspozycje realizowane od wielu miesięcy".

"Nie jest konieczne dalsze podnoszenie stanu alertu, ponieważ wszystkie kroki w ramach prewencji zostały wprowadzone i z technicznego punktu widzenia nie można byłoby zrobić więcej bez militaryzacji miast i miejsc zgromadzeń" - uważa Minniti. Zastrzegł zarazem, że wszystkie środki bezpieczeństwa będą analizowane i w razie potrzeby aktualizowane.

Kroki te, dodał, obejmują monitoring miejsc, ale także stałe kontrole osób, by ustalić, kto uległ radykalizacji, a zatem musi zostać natychmiast wydalony.

Odnosząc się do zamachu terrorystycznego w Barcelonie Minniti oświadczył: "Zdumiewa, że furgonetka mogła bez przeszkód przejechać nie zatrzymana na deptak La Rambla".

"Wydaje się dziwne, że nie zastosowano środków ochrony w miejscu tak zatłoczonym przez mieszkańców i turystów" - przyznał szef włoskiego MSW.

Według przekazanych przez niego informacji w ciągu ostatnich 15 dni włoscy analitycy strategii walki z terroryzmem znaleźli na stronach internetowych apele ekstremistów o to, by wszędzie dokonywano ataków.

W opinii ekspertów, cytowanych przez mediolański dziennik, atak w Barcelonie jest potwierdzeniem dominującego przekonania o tym, że ataki na Zachodzie mogą nasilić się, gdyż Państwo Islamskie traci teren na Bliskim Wschodzie.

Wśród priorytetów polityki prewencji szef MSW wymienił natychmiastowe wydalanie potencjalnie niebezpiecznych osobników oraz sprawdzanie , czy utrzymywali kontakty ze środowiskami fundamentalistów i ekstremistów.

Zauważył zarazem, że wśród 67 osób wydalonych z Włoch w ostatnich miesiącach byli przede wszystkim Marokańczycy i Tunezyjczycy.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj