Chiny zaniepokojone unijnymi planami dotyczącymi zagranicznych inwestycji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 września 2017, 12:18
Euro, kryzys, Unia Europejska
Euro, kryzys, Unia Europejska /ShutterStock
Władze ChRL wyraziły w poniedziałek zaniepokojenie proponowanym przez szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera ograniczeniem Chinom możliwości przejmowania europejskich firm w takich sektorach jak infrastruktura, nowoczesne technologie i energetyka.

W zeszłotygodniowym orędziu o stanie UE Juncker przedstawił m.in propozycję w sprawie ram monitorowania inwestycji, co dawałoby państwom unijnym prawo do przeciwstawienia się inwestycjom z krajów trzecich w strategiczne sektory gospodarki. Szef KE nie wymienił z nazwy żadnego kraju, ale uznano, że chodzi głównie o inwestujące w Europie chińskie firmy kontrolowane przez państwo.

Rzecznik chińskiego MSZ Lu Kang powiedział w poniedziałek, że UE od dawna promuje wolny handel i ułatwia inwestycje, co przynosi wymierne korzyści państwom europejskim. Jego zdaniem zamykanie tych drzwi, "praktykowanie protekcjonizmu w dziedzinie handlu i inwestycji" w imię doraźnych interesów, w długofalowej perspektywie doprowadzi do tego, że straty przewyższą zyski.

Lu wezwał Unię Europejską do poszanowania zasad Światowej Organizacji Handlu, zwłaszcza tych wykluczających dyskryminację. Jego zdaniem UE musi "unikać przekazywania światu błędnych, niejasnych i negatywnych informacji".

Reuters odnotowuje, że w czerwcu prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał Komisję Europejską do stworzenia systemu monitorowania inwestycji spoza Unii w sektorach strategicznych. W lipcu Niemcy jako pierwszy kraj UE zaostrzyły zasady przejmowania firm przez podmioty zagraniczne po serii transakcji dających Chinom dostęp do zachodnich technologii i know-how.

We Francji są już przepisy blokujące przejęcia w niektórych sektorach, takich jak energetyka i łączność. Przejęcie w zeszłym roku niemieckiej firmy KUKA (roboty przemysłowe, automatyka przemysłowa) przez chińskie przedsiębiorstwo Midea wzbudziło obawy, że Chiny uzyskują nadmierny dostęp do kluczowych technologii, chroniąc zarazem własne firmy przed przejęciem przez podmioty zagraniczne.

>>> Czytaj też: Zachodowi zabraknie kluczowego dla gospodarki i wojska surowca? Chiny chcą ograniczyć produkcję wolframu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj