Premier Katalonii: Zamierzamy ogłosić niepodległość. "Wypełnimy to, co mówi prawo"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2017, 08:10
Katalonia flaga
Katalonia flaga/ShutterStock
Szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont powiedział w niedzielę późnym wieczorem w wywiadzie telewizyjnym, że władze regionu zamierzają ogłosić jego niepodległość. Secesja ma być konsekwencją ustawy o referendum niepodległościowym.

"Deklaracja niepodległości, której my nie nazywamy 'jednostronną' deklaracją niepodległości, jest przewidziana w ustawie o referendum jako konsekwencja jego rezultatów. Wypełnimy to, co mówi prawo" - powiedział w wywiadzie dla lokalnej stacji telewizyjnej TV3.

Premier wskazał, że pomimo upływu tygodnia od referendum niepodległościowego w tym regionie, rząd nie zdecydował się na prowadzenie negocjacji ze zwolennikami secesji.

Puigdemont przypomniał też o brutalnym potraktowaniu uczestników głosowania z 1 października przed i wewnątrz lokali wyborczych. Według szacunków katalońskich służb medycznych łącznie w konfrontacji z hiszpańską policją i Gwardią Cywilną odniosło rany blisko 900 osób.

W ocenie Puigdemonta rząd w celowo unika dialogu z jego gabinetem i lekceważy dążenia Katalończyków do niepodległości.

"To, co się dzieje w Katalonii, jest rzeczywistością, czy im się to podoba, czy nie. Miliony ludzi poszły zagłosować, aby pokazać, że chcą decydować. Musimy o tym rozmawiać. Z kim mamy rozmawiać? Mobilizujemy się i stawiamy czoła policyjnej przemocy, ale nie po to, aby rozmawiać o jakiejś reformie modelu finansowania, ale o Katalonii" - stwierdził Puigdemont.

We wrześniu Trybunał Konstytucyjny zawiesił ustawę o referendum przyjętą przez kataloński parlament. Pomimo tego rząd Puigdemonta zorganizował plebiscyt, w którym wzięło udział ok. 43 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Katalonii. Ponad 90 proc. z uczestników referendum opowiedziało się za niepodległością regionu.

W sobotę i niedzielę setki tysięcy ludzi protestowały na ulicach hiszpańskich miast przeciwko planom secesji władz Katalonii od Hiszpanii. Zorganizowano też wiece poparcia dla dialogu pomiędzy rządami Rajoya i Puigdemonta. Najwięcej, ponad 350 tys. ludzi według policji, a ponad 900 tys. według organizatorów, uczestniczyło w niedzielę w manifestacji w Barcelonie.

>>> Czytaj też: Premier Hiszpanii: wykluczam mediacje ws. Katalonii oraz przedterminowe wybory

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj