SPD wygrywa wybory regionalne w Dolnej Saksonii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 października 2017, 19:12
SPD wygrała wybory do regionalnego parlamentu Dolnej Saksonii i utrzyma władzę w tym ważnym politycznie i gospodarczo kraju związkowym. Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) ledwo przekroczyła próg wyborczy. Lewica nie wejdzie zapewne do landtagu.

Pierwsze wyniki szacunkowe, opierające się na części przeliczonych głosów, potwierdzają wyniki exit polls podane natychmiast po zamknięciu lokali wyborczych przez pierwszy program telewizji niemieckiej ARD.

otrzymała 37,4 proc. głosów, o 4,8 pkt. proc. więcej niż w poprzednich wyborach. Premier landu Stephan Weil oświadczył, że wynik uzyskany przez jego partię daje mu mandat do utworzenia rządu. Zastrzegł, że z dalszymi decyzjami należy poczekać na końcowe wyniki.

SPD jest po raz pierwszy od 1998 roku najsilniejszą siłą w Dolnej Saksonii. Przewodniczący SPD Martin Schulz powiedział, że jego partia odniosła "wspaniałe zwycięstwo".

Największy rywal SPD - chadecka CDU nie zdołała odsunąć socjaldemokratów od władzy, chociaż jeszcze w sierpniu miała nad nimi przewagę ponad 10 pkt. proc. Chrześcijańscy demokraci zdobyli 34,8 proc. głosów, o 1,2 pkt. proc. mniej niż w 2013 roku.

Skład przyszłego rządu jest na razie sprawą otwartą. Kontynuacja obecnej koalicji SPD-Zieloni jest mało prawdopodobna ze względu na brak większości. Zieloni uzyskali 8,5 proc., o 5,2 pkt. proc. mniej niż cztery lata temu.

W grę wchodziłby sojusz SPD z Zielonymi i liberalną FDP (7 proc.), jednak liberałowie są przeciwni wspólnemu rządowi z partią ekologów.

Obie skrajne partie politycznego spektrum - lewica i AfD uzyskały zdecydowanie mniej głosów, niż w wyborach do Bundestagu 24 września. Lewica jest poniżej progu wyborczego (4,8

jest jednym z najludniejszych i najbardziej rozwiniętych gospodarczo regionów Niemiec. W Wolfsburgu, na terenie tego landu, znajduje się centrala największego niemieckiego koncernu motoryzacyjnego Volkswagen. Ważnym filarem dolnosaksońskiej gospodarki jest także rolnictwo, w tym hodowla.

Głównym tematem kampanii wyborczej była sytuacja w oświacie. Rząd krytykowano za zaniedbania w infrastrukturze szkolnej i brak nauczycieli. Jak w całych Niemczech, dyskutowano też o migracji i stanie bezpieczeństwa. Weil atakowany był za brak dostatecznego nadzoru nad Volkswagenem, co umożliwiło kierownictwu koncernu manipulowanie wynikami pomiarów spalin w samochodach z silnikami Diesla.

Przyspieszone wybory w Dolnej Saksonii były konieczne ze względu na przejście w sierpniu jednej z posłanek Zielonych do opozycyjnej CDU, co spowodowało utratę przez rząd SPD-Zieloni większości w landtagu.

Wybory w Dolnej Saksonii odbyły się trzy tygodnie po wyborach do parlamentu ogólnoniemieckiego Bundestagu. Kanclerz Angela Merkel zdecydowała, że dopiero po głosowaniu w tym landzie rozpocznie rozmowy koalicyjne z FDP i Zielonymi o utworzeniu nowego niemieckiego rządu. Pierwsze rozmowy sondażowe zaplanowano na środę. Brak sukcesu CDU osłabi zapewne pozycję negocjacyjną Merkel w rozmowach z potencjalnymi partnerami.

>>> Czytaj też: Niemcy zmienią kurs wobec Polski? "Der Spiegel": Merkel ryzykuje spór z Warszawą i Budapesztem


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj