To może być największa fala zwolnień w Siemensie od co najmniej dwóch lat. W ramach planu reorganizacji działalności, niemiecki koncern zamierza zamknąć kilka zakładów – dowiedział się Bloomberg.

Największe cięcia mają dotknąć zakłady Siemens Power & Gas, w tym te produkujące turbiny. Według informatorów Bloomberga, spółka może zwolnić tysiące osób. Znacząca redukcja zatrudnienia ma też dotknąć dział automatyki Siemensa.

Bloomberg już sierpniu informował, że niemiecka firma planuje wielkie zwolnienia, na których w największym stopniu ucierpieć może fabryka w Berlinie. Niemiecki Manager Magazin podał w czwartek, że 11 z 23 zakładów Siemensa na świecie może zostać zamkniętych lub sprzedanych. Dotyczy to także fabryki w niemieckim Erfurt.

>>> Czytaj też: Afera ws. turbin dla Krymu. Teraz to rosyjskie spółki pozwały Siemensa

Informacje o planowanych zwolnieniach mają zostać oficjalnie ogłoszone prawdopodobnie dopiero na początku listopada. Jeśli doniesienia o skali cięć się potwierdzą, może to być największa restrukturyzacja przeprowadzona w Siemensie od 2005 roku, kiedy prezes Joe Kaeser ogłosił redukcję 4,5 tys. stanowisk pracy.

Związki zawodowe już zapowiedziały, że będą sprzeciwiać się zwolnieniom.

Siemens Power & Gas to największa dywizja niemieckiego koncernu. Zatrudnia około 48,7 tys. pracowników i odpowiada za ok. 20 proc. przychodów grupy. Biznes, który do niedawna był motorem zysków Siemensa i przyciągał wielkie kontrakty (np. elektrownia w Egipcie), teraz zmaga się ze spadkiem zamówień.

>>> Czytaj też: Firmy naftowe w obliczu rewolucji. Shell otwiera własne stacje ładowania aut elektrycznych