Władze Barcelony: gabinet Puigdemonta jedynym prawowitym rządem Katalonii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 listopada 2017, 16:47
Rada miejska Barcelony przyjęła w czwartkowym głosowaniu uchwałę, zgodnie z którą za jedyny prawowity rząd Katalonii uznała odwołany w sobotę przez Madryt gabinet Carlesa Puigdemonta.

Podczas tej samej sesji rada miejska stolicy Katalonii uznała też "za jedynego prawowitego reprezentanta ludu Katalonii" wybrany podczas głosowania w 2015 roku parlament tego regionu.

Zaproponowaną przez Lewicę Republikańską Katalonii (ERC) uchwałę poparły proniepodległościowe ugrupowania: Europejska Katalońska Partia Demokratyczna (PDeCAT) Puigdemonta, a także Kandydatura Jedności Ludowej (CUP) i Wspólna Barcelona burmistrz Ady Colau.

W czwartkowym przemówieniu wiceburmistrz Barcelony Gerardo Pisarello stwierdził, że choć rząd Puigdemonta podczas głosowań w katalońskim parlamencie nad ustawami o referendum i tzw. Akcie Przejściowym w dniach 6 i 7 października złamał prawo, to nie jest to wystarczający powód do odwołania go przez Madryt z pełnionych funkcji.

Hiszpańscy komentatorzy wskazują na zmianę nastawienia burmistrz Barcelony i jej lewicowego ugrupowania Wspólna Barcelona wobec polityki rządu Puigdemonta. Dotychczas byli oni sceptycznie nastawieni do organizowania referendum niepodległościowego w Katalonii, które odbyło się 1 października. Colau i jej partyjni koledzy uczestniczyli też w październikowych protestach poparcia dla jedności Hiszpanii.

27 października hiszpański Senat zaaprobował przejęcie przez rząd Mariano Rajoya władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju. Nastąpiło to krótko po przyjęciu przez kataloński parlament w tajnym głosowaniu rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

Na mocy decyzji hiszpańskiego Senatu o uruchomieniu artykułu 155 hiszpańskiej konstytucji, ograniczającego autonomię Katalonii, Rajoy wyznaczył wicepremier Hiszpanii Sorayę Saenz de Santamarię do objęcia tymczasowej funkcji koordynatora ds. Katalonii.

W sobotę rano Madryt opublikował w internecie decyzję dotyczącą odwołania Puigdemonta, 12 ministrów jego gabinetu oraz ponad 130 wysokich rangą katalońskich urzędników. Równocześnie nastąpiła publikacja daty przedterminowych wyborów parlamentarnych w Katalonii, które odbędą się 21 grudnia br.

W poniedziałek hiszpański prokurator generalny Jose Manuel Maza zapowiedział, że w związku z ogłoszeniem przez Katalonię niepodległości zamierza postawić byłym przywódcom tego regionu zarzuty. W czwartek prokuratura generalna Hiszpanii zwróciła się do Sądu Najwyższego w Madrycie o areszt tymczasowy dla ośmiu przedstawicieli zdymisjonowanych władz Katalonii. Wśród nich jest były wicepremier regionu Oriol Junqueras.

W czwartek przed sądem w Barcelonie stawiło się sześcioro byłych członków prezydium regionalnego parlamentu w ramach procedury sądowej rozpoczętej po ogłoszeniu niepodległości Katalonii. Na znak poparcia dla urzędników pod siedzibą regionalnego rządu Puigdemonta tysiące osób manifestowało wznosząc proniepodległościowe hasła.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj