Początek prezydentury Obamy nie poprawił nastrojów na giełdach

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
20 stycznia 2009, 19:57
Początek prezydentury Baracka Obamy we wtorek nie wyrwał giełd z przygnębienia spowodowanego kłopotami sektora bankowego. Po wysłuchani inauguracyjnego przemówienia nowego prezydenta USA inwestorzy kontynuowali sprzedaż akcji, powodując spadek głównych indeksów o ponad 2 proc.

Handlujący na nowojorskim parkiecie wstrzymali się na chwilę, by obejrzeć uroczystość zaprzysiężenia Obamy, ale zmiana władzy nie zmieniła obaw inwestorów, związanych z pogrążoną w kłopotach gospodarką.

Obama oświadczył, że odbudowa gospodarki będzie trudna i że naród musi przedkładać "nadzieję nad strach, jedność celów nad konflikty i kłótnie", by przezwyciężyć najgorsze od czasu Wielkiego Kryzysu załamanie ekonomiczne.

Inwestorzy oczekują, że Waszyngton odegra centralną rolę w odnowie gospodarki, ale pierwsze minuty prezydentury Obamy nie rozwiały ich wątpliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj