Śmiercionośne pożary w Kalifornii pokazują, że tylko bogaci przetrwają katastrofę zmiany klimatu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 listopada 2018, 06:45
Pożar lasu
To 10 proc. najbogatszych na świecie odpowiada za zmiany klimatu./ShutterStock
Listopadowy pożar w hrabstwie Butte w północnej Kalifornii stał się najbardziej śmiercionośnym i niszczycielskim żywiołem w historii stanu. Tamtejszy Camp Fire pochłonął dzielnice klasy średniej, podczas gdy trwający w tym samym czasie Woolsey Fire uderzył w hrabstwo Ventura i przedmieścia Los Angeles, gdzie znajdują się wille bogaczy i celebrytów.

Redakcja serwisu The Outline prześledziła przypadki obu pożarów: szalejący w bogatych częściach hrabstwa Los Angeles, gdzie celebryci wynajmują prywatne służby, by chroniły ich wielomilionowych, ubezpieczonych rezydencji, Woolsey Fire doprowadził do trzech zgonów. Jak wylicza redakcja, w średni roczny dochód gospodarstwa domowego wynosi ponad 128 tys. dol., a w okręgu Ventura – ok. 100 tys. dol. Zaś w okręgu Butte i jego okolicach średni roczny dochód gospodarstwa domowego wynosi 43 tys. dol. – znacznie poniżej krajowej średniej, która wynosi 53 482 dol. Tu bilans ofiar śmiertelnych sięga już ok. 70 osób, a setki trafiło na listę zaginionych. W hrabstwie Butte do walki z ogniem zaangażowano 200 więźniów, którzy otrzymywali wynagrodzenie w wysokości dolara za godzinę.

Amerykańskie media zwracają uwagę na to, jak różny wpływ mają oba pożary. „To głównie biała, uprzywilejowana klasa jest winna zmianom klimatycznym i katastrofom ekologicznym. Może ona wykorzystać swoje bogactwo, by uniknąć destrukcyjnych konsekwencji, podczas gdy ludzie biedni – w większości o innym niż biały kolorze skóry – ponoszą ” – komentuje publicysta Muqing M. Zhang. Faktycznie: doniesienia medialne o kalifornijskich pożarach zostały zdominowane przez doniesienia na temat zagrożonych domów celebrytów.

I tak na przykład, by ochronić swoją rezydencję wartą 60 milionów dolarów, Kim Kardashian i Kanye West wynajęli prywatnych strażaków. Siostry Kardashian relacjonowały pożar w mediach społecznościowych, jednak żadna z nich nie wspomniała o zatrudnionych prywatnych służbach. Z kolei mąż piosenkarki Pink, były zawodowy motocrossowiec, Carey Hart, zamieścił na Instagramie zdjęcie przedstawiające jego w otoczeniu innych białych mężczyzn w bandanach i maskach na twarzy, dzierżących broń i transparent z napisem: „Szabrownicy zostaną zastrzeleni na miejscu!”. Modelka Bella Hadid, aktor James Woods oraz aktorka i aktywistka Alyssa Milano zdobyli publiczną sympatię za wykorzystywanie swoich fortun do uratowania z pożaru własnych koni.

>>> Czytaj też: Chiny to pole bitwy nadchodzących zmian klimatu. Nie poradzą sobie bez pomocy USA [OPINIA]

Aby chronić majątek bogatych mieszkańców, Departament Szeryfa Hrabstwa Los Angeles i Departament Szeryfa Hrabstwa Ventura wysłali co najmniej 200 oficerów, by patrolować teren i . Firmy ubezpieczeniowe zaangażowały także grupy prywatnych strażaków, w których skład wchodzą „specjaliści i byli strażacy”, by chronić ubezpieczane przez nich najdroższe nieruchomości. Ponadto, właściciele rezydencji wynajęli prywatnych ochroniarzy, aby – ryzykując życie w postępującym pożarze – chronili domów przed szabrownikami. „Zamiast zrozumieć, że grabieże są przejawem w naszym społeczeństwie, bogacze potępili rabunki jako dowód braku moralności biednych” – dodaje Zhang z The Outline.

„Kontrast między tymi pożarami ukazuje i nierówności klasowe. Kto może sobie pozwolić na ubezpieczenie domów przed pożarem; wziąć wolne, by ewakuować się z zagrożonego terenu; znaleźć sobie tymczasowe mieszkanie i orientuje się w systemach roszczeń ubezpieczeniowych? Ludzie głównie biali, wykształceni, z klasy uprzywilejowanej” – pisze Zhang.

Wiele raportów potwierdziło, że to 10 proc. najbogatszych na świecie odpowiada za zmiany klimatu. Zaledwie setka firm odpowiada za 71 proc. globalnych emisji, a to właśnie zmiany klimatyczne powodują wzrost liczby pożarów i katastrof ekologicznych. Zhang konkluduje: „Wkraczamy w dystopijną przyszłość, w której to uprzywilejowani biali ludzie wykorzystują sprywatyzowane systemy i swoje nieprzyzwoite majątki, by uniknąć katastrofalnych skutków rasistowskiego kapitalizmu, który sami zaprowadzili. Finansują sprywatyzowane systemy pieniędzmi, które zarobili, wyzyskując marginalizowane grupy. Jednocześnie ci sami ludzie wspierają , który winę za pożary zrzuca na nieprawidłowe zarządzanie lasami i szydzi z raportu ONZ stwierdzającego, że świat ma tylko 12 lat, by ustrzec się globalnej katastrofy ekologicznej”.

>>> Czytaj też: Ekspert: Póki nie odczujemy skutków zmian klimatu, świat może nie zacząć racjonalnie działać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj