Gra na uczuciach. Machiavelli byłby dumny z polskich polityków

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 grudnia 2017, 18:00
Teatr lalek
Teatr lalek/ShutterStock
Użyją wszystkich środków dla osiągnięcia własnych celów. Z igraniem nastrojami wyborców na czele.

W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. To jest w genach niektórych ludzi. Tego najgorszego sortu Polaków. I ten najgorszy sort jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony – powiedział Jarosław Kaczyński na antenie TV Republika 11 grudnia 2015 r. A dwa lata później w Sejmie przy okazji debaty nad ustawami reformującymi sądownictwo wykrzyczał: – Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego brata (...). Jesteście kanaliami.

Powiedzieć, że to ostre słowa, to nic nie powiedzieć. A przecież to tylko dwa cytaty z człowieka, który wraz z biało-czerwoną drużyną Prawa i Sprawiedliwości doprowadził scenę polityczną, a przy okazji i społeczeństwo, do wrzenia. Tyle że tygiel stał już na ogniu. I to niemałym.

– Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tę batalię! – wyrzucił z siebie Radosław Sikorski przed wyborami 21 października 2007 r. Niewyobrażalne słowa w przestrzeni publicznej, a jednak padły. Podobnie jak te Stefana Niesiołowskiego, wypowiedziane w sierpniu 2010 r. o obrońcach krzyża pod pałacem prezydenckim: – Część z tych, którzy stoją tam i rzekomo pilnują krzyża, to rzeczywiście kandydaci do kliniki psychiatrycznej. Ostatnia stacja tej ich procesji to Tworki.

>>> CAŁY TEKST W ŚWIĄTECZNYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj