Plany związane z wymiarem sprawiedliwości przedstawił w przemówieniu wygłoszonym w (Cour de cassation), który we pełni funkcję sądu najwyższego.
Prezydent chce zlikwidować, który zajmuje się nadużyciami ministrów, doprowadzić do "cyfryzacji procedur" sądowych, poprawić efektywność wymierzanych kar oraz wzmocnić "sądownictwo antyterrorystyczne" - wylicza tygodnik "Le Point" i przypomina, że niedawno Paryż zapowiedział utworzenie stanowiska "krajowego prokuratora ds. antyterroryzmu".
Prezydent oświadczył, że prokurator Republiki "bierze udział w działaniach sądowych i wykonuje działalność publiczną", dlatego powinien nadal podlegać ministrowi; sędziowie "prokuratury będą mianowani za zgodą Najwyższej Rady Korpusu Urzędników Sądowych (CSM)" - ogłosił Macron, który - jak podaje "Le Point" - nie ma zamiaru zmieniać składu tego organu.
Zasady nominacji prokuratorów zostaną więc dostosowane do zasad nominacji stosowanych w przypadku sędziów. Oznacza to, że władza wykonawcza w przypadku prokuratorów też będzie musiała brać pod uwagę opinię CSM. "Zostanie to zaproponowane w ramach reformy konstytucji" - zapowiedział Macron.
Jak komentuje dziennik "Le Figaro", środowisko sądownicze czekało na słowa prezydenta, ale raczej nie jest nimi usatysfakcjonowane. Jeszcze przed przemówieniem Macrona głos w tej sprawie zabrał pierwszy prezes Sądu Kasacyjnego Bertrand Louvel, a także prokurator generalny tego sądu Jean-Claude Marin. Obaj domagali się większej niezależności prokuratury.
"Le Point" podaje, że prezes i prokurator generalny Sądu Kasacyjnego proponowali odłączenie prokuratury od ministerstwa sprawiedliwości.
Prezydent przypomniał też w przemówieniu, że zamierza zlikwidować Trybunał Sprawiedliwości Republiki. To instytucja stworzona w 1993 r. z zadaniem sądzenia ministrów za przestępstwa i wykroczenia popełnione w ramach pełnionych funkcji. O jej likwidacji szef państwa mówił po raz pierwszy latem 2017 roku; uważa, że ministrowie powinni być traktowani jak zwykli obywatele.
Dziennik "Le Parisien" przypomniał, że Trybunał Sprawiedliwości Republiki osądził dotychczas tylko siedem osób i jest krytykowany za pobłażliwość, m.in. wobec Christine Lagarde, w przeszłości minister finansów Francji, a obecnie szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W związku z aferą wokół biznesmena i byłego ministra Bernarda Tapie Lagarde została uznana za winną zaniedbania, ale nie nałożono na nią kary.
>>> Czytaj też: Francuscy piekarze chcą wpisania bagietki na listę UNESCO
