Nasz mieszkaniowy dług urósł już siedem razy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 stycznia 2018, 06:15
mieszkanie
mieszkanie/ShutterStock
Dopiero niedawno ukazały się nowe dane statystyczne, które pozwalają na porównanie mieszkaniowego zadłużenia Polaków oraz innych europejskich nacji. Takie informacje publikowane przez Europejską Federację Kredytu Hipotecznego (European Mortgage Federation - EMF) wskazują, że od połowy minionej dekady, hipoteczny dług Polaków urósł około siedmiokrotnie. Na szczęście nasz kraj nie cechuje się jeszcze niebezpiecznym poziomem mieszkaniowego zadłużenia. Ten problem dotyczy np. Holandii, Danii, Norwegii oraz Szwecji.
3228681-porownanie-zadluzenia-mieszkaniowego.png
Porównanie zadłużenia mieszkaniowego w wybranych krajach Europy

Jak tłumaczą eksperci wyszukiwarki mieszkań RynekPierwotny.pl ciekawe informacje o zadłużeniu mieszkaniowym Europejczyków, niestety są podawane z dość dużym opóźnieniem. Dopiero niedawno EMF opublikował pakiet danych z końca 2016 r. W raporcie przygotowanym przez tę instytucję („Hypostat 2017”), znajdziemy między innymi statystyki dotyczące udziału zadłużenia mieszkaniowego w PKB oraz długu mieszkaniowego przypadającego na dorosłą osobę. Poniższy wykres pokazuje poziom wspomnianych wskaźników dla 27 krajów Starego Kontynentu. Jak tłumaczy Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl w tej grupie Polska nadal cechuje się relatywnie niskim zadłużeniem mieszkaniowym. Pod koniec 2016 roku, długi związane z kredytami hipotecznymi, stanowiły około 22% krajowego PKB. Zbliżone wyniki odnotowano dla Czech (20%) i Słowacji (28%). W przypadku Węgier, relacja zadłużenia mieszkaniowego do PKB była znacznie niższa (13%), co wiązało się ze skutkami przewalutowania kredytów „frankowych”.

3228665-zmiany-i-poziom-zadluzenia-mieszkaniowego.png
Zmiany i poziom zadłużenia mieszkaniowego w wybranych krajach Europy

Polska prezentuje się dość podobnie jak Czechy i Słowacja, również po uwzględnieniu wysokości zadłużenia mieszkaniowego przypadającego na jedną dorosłą osobę. Taki wskaźnik obliczony dla naszego kraju, pod koniec 2016 r. wynosił 2957 euro. Dość zbliżony poziom zadłużenia odnotowano w przypadku Czech (4036 euro) i Słowacji (5085 euro). Nasi południowi sąsiedzi pomimo nieco wyższych wyników, w 2016 r. nadal byli o wiele mniej zadłużeni, niż na przykład Francuzi (19 214 euro długu mieszkaniowego na dorosłą osobę), Hiszpanie (14 292 euro) lub Niemcy (19 272 euro). Trzy wymienione kraje (Niemcy, Francja i Hiszpania) wcale nie są tymi, które przodują w niechlubnym rankingu mieszkaniowego zadłużenia. Według danych EMF, pod koniec 2016 r. największy dług hipoteczny ciążył na statystycznym dorosłym mieszkańcu:

  • Norwegii - 68 284 euro
  • Danii - 53 656 euro
  • Szwecji - 49 388 euro
  • Holandii - 48 989 euro

Co gorsza, cztery wymienione kraje w 2016 r. cechowały się relacją zadłużenia hipotecznego do PKB na poziomie 82% - 95%. Międzynarodowe instytucje (takie jak np. IMF) już od dłuższego czasu ostrzegają, że bardzo wysoki poziom mieszkaniowych długów Norwegów, Duńczyków, Szwedów i Holendrów stanowi zagrożenie dla całej lokalnej gospodarki.

Informacje z poniższej tabeli potwierdzają, że zadłużenie mieszkaniowe w niektórych krajach Europy Zachodniej, urosło do rangi bardzo dużego problemu. Przykładem jest Holandia cechująca się najwyższą relacją pomiędzy długiem mieszkaniowym i rocznymi dochodami dyspozycyjnymi gospodarstw domowych (199%). Ekspert portalu RynekPierwotny.pl tłumaczy, że w przypadku wspomnianego kraju, do spłaty całego zadłużenia hipotecznego trzeba by przeznaczyć dwuletnie dochody netto ludności. Wartość analizowanego wskaźnika (dług mieszkaniowy/dochody dyspozycyjne), wyższą niż 150% odnotowano również dla Danii, Norwegii oraz Szwecji. W przypadku Polski, analogiczny wskaźnik cały czas kształtuje się na bezpiecznym i niskim poziomie (36% pod koniec 2016 r.).

Na tle innych państw Starego Kontynentu, Polska wyróżniała się natomiast bardzo szybkim wzrostem zadłużenia mieszkaniowego w przeliczeniu na jedną dorosłą osobę. Taki polski dług hipoteczny per capita, od 2005 r. do 2016 r. urósł o 575%. Wyższy wynik odnotowano tylko dla Rumunii (1648%) oraz Słowacji (596%). Pomimo szybkiego tempa wzrostu zadłużenia hipotecznego Polaków, trudno oczekiwać, że niebawem osiągnie ono niebezpieczny poziom (ponad 40% - 50% PKB). W następnych latach akcja kredytowa banków będzie coraz skuteczniej hamowana przez czynniki demograficzne. Pewne znaczenie mogą też mieć rządowe inicjatywy promujące najem zamiast własności mieszkaniowej (np. program Mieszkanie Plus).

>>> Polecamy: Rekordowy rok na rynku nieruchomości. Tak dużo nie budowano od dekad

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: RynekPierwotny.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj