ZNP chce odwołania minister edukacji Zalewskiej. Powód: wdrożenie nieprzygotowanej reformy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 marca 2018, 12:53
Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska
Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska /Media
ZNP chce odwołania z funkcji minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej, m.in. z powodu "wdrożenia nieprzygotowanej reformy". Wniosek do premiera Mateusza Morawieckiego w tej sprawie - przyjęty jednogłośnie przez zarząd główny ZNP - został złożony w kancelarii premiera.

" podjął jednogłośnie uchwałę o wystąpieniu do pana premiera z wnioskiem o odwołanie Anny Zalewskiej z funkcji ministra edukacji narodowej" - powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz na konferencji prasowej we wtorek po posiedzeniu zarządu głównego związku.

Poinformował, że pismo zostało już przekazane do kancelarii premiera. Jak zaznaczył, zawiera ono 10 argumentów ze szczegółowym uzasadnieniem. "Chcemy, żeby kierował nami minister, który rzeczywiście troszczy się o środowisko (nauczycielskie), który będąc +pierwszym nauczycielem+ stara się dbać o swoje koleżanki i kolegów, nie unikając spraw trudnych, problematycznych, ale nie niszcząc tego środowiska" - powiedział Broniarz. Według niego, w działaniach minister nie ma tej troski, choć jak zaznaczył, często minister o trosce mówi.

We wniosku do premiera na miejscu pierwszym znalazło się: "Wdrożenie, wbrew opinii ekspertów i większości opinii publicznej, nieprzemyślanej, źle przygotowanej i niezwykle kosztownej reformy ustrojowej i programowej polskiej szkoły", na drugim: "zniszczenie 18-letniego dorobku gimnazjów poprzez ich stopniową likwidację", na trzecim: "spowodowanie chaosu organizacyjnego i kadrowego w szkołach".

W kolejnych punktach ZNP zarzuca minister edukacji także: "pozorowanie dialogu oraz posługiwania się nieprawdą i manipulacją", "składanie deklaracji bez pokrycia, między innymi w zakresie przywrócenia pragmatyki nauczycielskiej pracownikom domów dziecka i pogotowi opiekuńczych oraz przywrócenia uprawnień nauczycielskich w zakresie przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek".

Wśród zarzutów znalazło się także m.in. likwidacja niektórych dodatków, i uprawnień socjalnych, ograniczenia dostępu do urlopów zdrowotnych, także wydłużenia ścieżki awansu zawodowego i wprowadzenia oceny pracy nauczycieli oraz "dalsza pauperyzacja środowiska pracowników oświaty".

>>> Czytaj też: Od kwietnia wzrosną wynagrodzenia nauczycieli. Podwyżki od 123 do 168 zł brutto

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj