– To reminiscencje z PRL. Ludzie są przekonani, że osoby na stanowiskach nie robią nic, a pewnie jeszcze kradną, więc szkoda im dawać zarobić – twierdzi dr Tomasz Baran z panelu Ariadna. Do tego im dalej od obywatela jest dany urzędnik lub polityk, tym większa chęć obniżenia jego uposażenia. Dlatego za cięciem wynagrodzeń posłów i senatorów jest ponad 75 proc. pytanych, a wójtów – 60 proc. Przy czym w tej ostatniej grupie dwa razy więcej osób niż w przypadku parlamentarzystów uważa, że nie powinno się ograniczać pensji.
– Ludzie może bardziej zauważają pracę, którą wykonują wójtowie na poziomie ich samorządu. Polacy nie mają codziennego kontaktu z politykami na poziomie centralnym czy z osobami z władz spółek Skarbu Państwa – dodaje Tomasz Baran. Wyniki sondażu nie są tak jednoznaczne w kwestii tego, czy pomysł cięcia wynagrodzeń zrekompensuje PiS wcześniejsze sondażowe straty wynikające z nagród w rządzie Beaty Szydło.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
