Są pieniądze na most energetyczny Polska-Litwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lutego 2009, 22:15
Linie wysokiego napięcia
Szacuje się, że strona litewska na ten cel ma wydać około 100 mln euro, a strona polska - około 600 mln euro./ST
Wszystko wskazuje na to, że jednak powstanie most energetyczny pomiędzy Polską i Litwą. Ministerstwo Gospodarki zapewnia, że ma na to pieniądze. A koszt jest ogromny, aby wykorzystać pełną moc mostu, trzeba wzmocnić systemy energetyczne obu krajów. Szacuje się, że strona litewska na ten cel ma wydać około 100 mln euro, a strona polska - około 600 mln euro.

Most będzie gotowy w 2015 roku

W czwartek wiceminister gospodarki Litwy Arturas Dainius ocenił, że data zakończenia budowy polsko-litewskiego mostu energetycznego to 2013 albo 2015 rok, jednak "wszystko zależy od wzmocnienia polskiego systemu energetycznego". Według Dainiusa, Litwa nie ma problemu z pozyskaniem pieniędzy, natomiast Polska nie ma jeszcze zapewnionego finansowania.

Najwięcej inwestycji w Polsce

Jaki poinformował w piątek PAP departament energetyki ministerstwa gospodarki, najwięcej inwestycji będzie do zrealizowania w Polsce, gdzie istnieje konieczność rozbudowy systemu na północnym-wschodzie. O takiej potrzebie partnerzy litewscy, a także Komisja Europejska byli wielokrotnie informowani. Inwestycje po polskiej stronie to kilkaset kilometrów linii przesyłowych biegnących w trudnych obszarach pod kątem ochrony środowiska oraz konieczność uzyskania prawa drogi (przeprowadzania linii energetycznych przez prywatne tereny-PAP) od bardzo wielu właścicieli gruntów.

Koszt to ponad200 mln euro

Departament energetyki resortu gospodarki informuje, że Polska zapewniła już finansowanie inwestycji. "Ponad dwieście milionów euro pochodzić będzie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013. Pozostałe finansowanie zapewni polski operator" - czytamy.

MG liczy, że powołana w 2008r. spółka LitPol Link "przyczyni się do szybkiego zakończenia fazy przygotowawczej i sprawnego rozpoczęcia prac inwestycyjnych".

Plan budowy będzie gotowy w 2009 roku

Zdaniem prof. Władysława Mielczarskiego, przewodniczącego rady nadzorczej LitPol Link oraz europejskiego koordynatora ds. energii, polsko-litewska spółka LitPol Link, odpowiedzialna za projekt, działa "bardzo prężnie". Udziałowcami spółki jest polski PSE-Operator oraz litewski Lietuvos Energija.

"Plan inwestycyjny mostu energetycznego powinien być gotowy na koniec 2009 roku, a rozpoczęcie budowy możliwe jest w 2010 roku" - poinformował PAP prof. Władysław Mielczarski, przewodniczący rady nadzorczej LitPol Link oraz europejski koordynator ds. energii. Ukończenie linii możliwe jest jego zdaniem w ciągu 3-4 lat.

Wcześniej wicepremier Waldemar Pawlak powiedział, że rozmawiał z przedstawicielami Lietuvos Energija i że "technicznie projekt jest możliwy do zrealizowania, ale trzeba tutaj rzeczywiście pilnować harmonogramu".

Wszystko zależny do elektrowni w Ignalinie

"Kluczowym problemem jest sprecyzowanie planów budowy nowej elektrowni w Ignalinie, która ma dostarczać prąd przesyłany mostem energetycznym pomiędzy Litwą a Polską" - zaznaczył Mielczarski. Chodzi o termin rozpoczęcia produkcji energii w Ignalinie i jej mocy. Z opinią tą zgadza się departament energetyki MG.

Most energetyczny ma połączyć systemy energetyczne Polski i Litwy. Linia ma przebiegać pomiędzy miastem Alytus (Olita) i polskim Ełkiem i wyniesie 154 km, z tego 106 km będzie po stronie polskiej, a - 48 po litewskiej. Budowa linii Alytus-Ełk może kosztować około 237 mln euro.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj