Drugi największy polski bank najprawdopodobniej zaproponuje Aliorowi fuzję. Rekomendacja połączenia zostanie jednak oficjalnie opublikowana dopiero po czerwcu – pisze Reuters, powołując się na swoje źródła. Akcje banków tanieją.

Jak dowiedział się Reuters od jednego ze swoich informatorów, fuzję zaakceptował sam prezes PiS Jarosław Kaczyński.

„Wszystko wskazuje na to, że decyzja o fuzji zostanie podjęta, ale połączenie banków nie będzie łatwe” - mówi inne źródło Reutersa.

Akcje Aliora straciły w czwartek na warszawskiej giełdzie 2,7 proc. Walory Pekao potaniały o 1,7 proc.

Z informacji Reutersa wynika, że rekomendacja połączenia zostanie oficjalnie opublikowana z lekkim opóźnieniem. Nie skompletowano bowiem jeszcze wszystkich wymaganych dokumentów.

Bank Pekao odmówił Reutersowi komentarza w sprawie ewentualnej fuzji. W opublikowanym kilka dni temu wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej, prezes Pekao Michał Krupiński także nie chciał odnieść się do tej kwestii. Pytany o scenariusze możliwego połączenia Pekao z PKO BP, o których głośno było kilka miesięcy temu, zapewniał, że bank nie prowadzi żadnych rozmów w tym zakresie. „Jedyny aktualnie analizowany projekt to ewentualna współpraca z Aliorem” – mówił w rozmowie z DGP.

Jeśli fuzja Pekao i Aliora dojdzie do skutku, aktywa Pekao wzrosną o 70 mld zł. W tej chwili sięgają 186 mld zł. Dzięki temu bank zbliży się pod tym względem do swojego największego konkurenta – PKO BP (297 mld zł aktywów).

Zdaniem analityków, połączenie banków może wpłynąć na poziom dywidend wypłacanych przez Pekao. A to właśnie hojne dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami przyciągało do tej pory inwestorów do akcji Pekao.

Z zysku za 2017 rok na dywidendę przeznaczono 2,07 mld zł. Daje to wypłatę w wysokości 7,9 zł na akcję. Łączna wartość dywidendy w ubiegłym roku wynosiła 2,28 mld zł (8,68 zł na akcję).

Reuters zaznacza, że fuzja Pekao i Aliora będzie kontynuacją trendu konsolidowania sektora bankowego w Polsce. Utrzymujące się niskie stopy procentowe i zaostrzenie wymogów kapitałowych sprawiły, że mniejsze banki mają trudności z utrzymaniem konkurencyjności na rynku.