Gdzie nie spojrzeć zwolnienia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lutego 2009, 11:14
Potężne cięcia w zatrudnieniu uderzają w kolejne miasta. Urzędy pracy obawiają się, że nie zdołają wykorzystać pieniędzy na walkę z bezrobociem - pisze Rzeczpospolita.

Fabryka Sopolfam szyjąca bieliznę dla koncernu odzieżowego Chantelle z Francji w Ostrowcu Świętokrzyskim zwolni ponad 400 kobiet. To już kolejne cięcia kadrowe francuskiego pracodawcy. W połowie ubiegłego roku zwolnił 250 osób w Starachowicach, gdzie zlikwidowana została należąca do Francuzów firma Starfam.

Dla regionu te zwolnienia to duży problem. W województwie świętokrzyskim stopa bezrobocia pod koniec stycznia sięgnęła już 14,8 proc., a liczba bezrobotnych przekroczyła 83 tys.

W małych miastach zagrożonych skutkami grupowych zwolnień u dużych lokalnych pracodawców zaczęły się przygotowania do akcji ratunkowej. W 38-tysięcznym Kraśniku powiatowa rada zatrudnienia zatwierdziła plan wydatków na walkę z bezrobociem. Tamtejszy Powiatowy Urząd Pracy dostanie na to ponad 5 mln zł – to blisko 25 procent więcej niż przed rokiem.

Więcej w Rzeczpospolitej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj