Kolejny głos za terminalem LNG

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
7 marca 2009, 10:21
Polska, dywersyfikując dostawy gazu, powinna skupić się na budowie terminalu LNG, który będzie odbierał ciekły gaz ziemny dostarczany statkami, i zrezygnować z budowy gazociągu Baltic Pipe, którym ma docierać do Polski surowiec norweski - powiedział "Parkietowi" Bogdan Pilch, wiceprezes zarządu i dyrektor ds. rozwoju rynku gazu w Electrabel Polska z grupy GdF Suez.

- Terminal w pierwszym etapie ma zapewniać odbiór 2,5 mld m sześc. gazu rocznie, a docelowo nawet do 7,5 mld m sześc. Im większa przepustowość, tym koszt jednostkowy będzie mniejszy - dodaje.

Gdyby Polska postawiła tylko na jeden projekt, wówczas dywersyfikacja dostaw kosztowałaby państwowy Gaz-System znacznie mniej. Dzisiaj ta spółka przesyłowa odpowiada za obie inwestycje.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj