PiS nie weźmie udziału w próbie demontażu UE. Partia odrzuca inicjatywę byłego doradcy Trumpa

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 lipca 2018, 19:35
Steve Bannon
Steve Bannon/PAP/EPA
Stephen Bannon sondował partię Jarosława Kaczyńskiego pod kątem wspólnego budowania paneuropejskiej platformy populistycznej do rozmontowania UE. PiS pomysł byłego doradcy Donalda Trumpa odrzuca.

 Bannon jest co prawda poza Białym Domem, jednak jego plan jest tożsamy z poglądami Trumpa. Niedawno przypomniał o nich ambasador USA w Berlinie Richard Grenell, który oświadczył, że pragnie wzmacniać ruchy antysystemowe w Europie.

Człowiek, który odszedł z ekipy Donalda Trumpa w atmosferze skandalu, chce zmienić układ sił w Parlamencie Europejskim. W swojej strategii uwzględnił partię Jarosława Kaczyńskiego. Uznawany za jednego z architektów sukcesu wyborczego Donalda Trumpa i zarazem były doradca prezydenta USA – Stephen Bannon sondował Prawo i Sprawiedliwość pod kątem współpracy z paneuropejskim ruchem antyestablishmentowym. Budowana przez niego platforma – The Movement – póki co jest jedynie czymś pomiędzy think tankiem a ośrodkiem badania opinii publicznej. Jej ambicje sięgają jednak znacznie dalej. Docelowo chodzi o zjednoczenie ugrupowań takich jak węgierski Fidesz, Alternatywa dla Niemiec, francuskie Zjednoczenie Narodowe czy włoska Liga i zmianę układu sił w Parlamencie Europejskim po wyborach w 2019 r.

PiS pomysł przyłączenia się do Bannona odrzuca. – To nie jest oferta dla nas. Ze wspieranym przez Rosję Zjednoczeniem Narodowym (ugrupowanie Marine Le Pen – red.) nam nie po drodze, Alternatywę dla Niemiec sami wyrzucaliśmy z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Nie jesteśmy antysystemowi, jesteśmy za członkostwem w UE, choć dążymy do tego, by działała lepiej. To oferta dla tych, którzy chcą rozbić Unię – komentuje ofertę Bannona w rozmowie z DGP europoseł PiS Karol Karski.

Partia Jarosława Kaczyńskiego ma inną taktykę. Należy do frakcji, która po wyborach w maju przyszłego roku może być trzecią siłą. Media spekulowały też o ewentualnym powrocie PiS do mainstreamu, czyli do Europejskiej Partii Ludowej, ale doniesienia w tej sprawie zdementował jeden z liderów EPL Joseph Daul.

Strategia Bannona, jak definiuje ją sam autor, przewiduje doprowadzenie do „ruchów tektonicznych” w PE, a w konsekwencji do jego rozwiązania jako najsłabszego ogniwa w systemie unijnych instytucji. W kolejnym kroku miałoby dojść do likwidacji

Argumentem przeciw Bannonowi w PiS może być nie tylko jego antyunijna agenda. Amerykanin odszedł z ekipy Trumpa w atmosferze skandalu i skłócony z prezydentem. Tymczasem dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego relacje z Białym Domem są priorytetem.

Paradoksem pozostaje fakt, że co do zasady poglądy Trumpa i Bannona na UE są zbieżne. Na początku lipca nowy ambasador USA w Berlinie Richard Grenell zadeklarował na łamach portalu Breitbart (którego twórcą i wydawcą był m.in. Bannon), że pragnie wzmocnić ruchy antysystemowe w Europie. Niemiecki MSZ poprosił wówczas Beritbart o potwierdzenie autentyczności tych słów, by zapytać dyplomatę, co miał dokładnie na myśli. – Chcę wzmocnić innych konserwatystów w Europie – deklarował ambasador. Dodawał, że fascynuje się kanclerzem Austrii. – Spójrzcie. Sebastian Kurz jest gwiazdą rocka. Jestem jego wielkim fanem – komentował. Jego słowa zostały zinterpretowane jako próba ingerowania w wewnętrzne sprawy państw europejskich.

>>> Polecamy: Ukrainę zaleje fala migrantów? To kibice z MŚ w Rosji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj