Izrael: Zginął kolejny Palestyńczyk, Hamas zwołuje specjalną naradę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 sierpnia 2018, 22:01
Kolejny Palestyńczyk zginął w Strefie Gazy przy granicy z Izraelem. W piątek w palestyńskiej enklawie znów odbywały się demonstracje, w których rannych zostało 220 osób - poinformowało ministerstwo zdrowia Palestyny.

Od kul izraelskiego snajpera we wschodniej części miasta Gaza zginął 25-letni Ahmed Yaghi. W ten sposób bilans ofiar śmiertelnych demonstracji, które w Strefie Gazy odbywają się od marca w każdy piątek, wynosi 158.

Jak donosi agencja AFP, dowództwo Hamasu, organizacji rządzącej w Strefie Gazy, poinformowało w piątek o zwołaniu specjalnej narady. Według źródeł zbliżonych do Hamasu może to oznaczać chęć zakończenia działań wojennych i zawarcia rozejmu z Izraelem.

W spotkaniu tym ma uczestniczyć "numer dwa" Hamasu Saleh al-Aruri, który według AFP w czwartek przekroczył granicę z Egiptem w towarzystwie ośmiu innych wysoko postawionych osób w Hamasie. Ezzat al-Riszk, członek biura politycznego Hamasu, powiedział wcześniej w piątek, że jego ruch "nie szuka wojny" i "jest zdecydowany oszczędzić mieszkańcom Gazy nowego konfliktu".

Jak informuje AFP, sytuację w Strefie Gazy zdecydował się także bacznie obserwować premier Izraela Benjamin Netanjahu, który odwołał zaplanowaną na poniedziałek wizytę w Kolumbii.

W czwartek izraelski minister obrony Awigdor Lieberman zapowiedział, że jego kraj wstrzymuje dostawy paliwa do Strefy Gazy. To odpowiedź na wypuszczanie z tej palestyńskiej enklawy płonących balonów, które powodują szkody na południu państwa żydowskiego.

Płonące balony oraz latawce, z których wiele wypuszczanych jest w powietrze w trakcie przygranicznych demonstracji organizowanych przez radykalny Hamas, powodują pożary niszczące izraelskie uprawy oraz lasy.

Protesty w Strefie Gazy rozpoczęły się w marcu i zostały nazwane "Wielkim Marszem Powrotu". Nazwa nawiązuje do żądania Palestyńczyków umożliwienia im powrotu do ich domów znajdujących się na terytorium Izraela, które opuścili lub z których zostali wygnani w 1948 roku. W protestach zginęło już 158 Palestyńczyków, zastrzelonych przez izraelskie siły bezpieczeństwa. W starciach zginął jeden żołnierz izraelski. (PAP)

zm/ mc/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj