CNN Turk: Do USA udają się przedstawiciele najważniejszych tureckich resortów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 sierpnia 2018, 16:57
Do Waszyngtonu uda się turecka delegacja, w której skład wejdą przedstawiciele resortów dyplomacji, finansów i sprawiedliwości. Wizyta ma służyć złagodzeniu napięć między USA i Turcją; rozmowy rozpoczną się w środę - podaje we wtorek CNN Turk.

Na czele delegacji stanie nowo mianowany wiceminister spraw zagranicznych Sedat Onal; każdy resort będą reprezentowały trzy osoby - informuje turecka filia telewizji CNN, powołując się na źródła w ministerstwie spraw zagranicznych.

Wcześniej CNN Turk podała, że Waszyngton i Ankara osiągnęły wstępne porozumienia w pewnych kwestiach.

Stosunki pomiędzy USA a Turcją, i tak już od pewnego czasu nie najlepsze, znacznie pogorszyły się w związku z przetrzymywaniem przez tureckie władze amerykańskiego pastora Craiga Brunsona. Władze w Ankarze oskarżają go o wspieranie kurdyjskich separatystów i udział w nieudanym zamachu stanu w lipcu 2016 roku. Waszyngton, który domaga się jego niezwłocznego uwolnienia pastora, nałożył sankcje na tureckie ministerstwa sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

W sobotę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zażądał zamrożenia w tym kraju aktywów dwóch amerykańskich ministrów z tych samych resortów.

Wcześniej, po wprowadzeniu przez USA ceł na importowaną stal i aluminium, Ankara odpowiedziała odwetowymi taryfami na towary amerykańskie.

Dało to asumpt do dalszej eskalacji. W piątek urząd przedstawiciela USA ds. handlu Roberta Lighthizera zapowiedział rewizję umów o wymianie bezcłowej z Turcją w ramach systemu preferencji handlowych GPS (Generalized System of Preferences). Urząd Lighthizera nie wykluczył całkowitego odejścia od wymiany bezcłowej z Turcją.

Może do doprowadzić do poważnego ograniczenia tureckiego eksportu do USA, którego wartość ocenia się na 1,7 mld dolarów. Kryzys spowodował już rekordowy spadek kursu tureckiej liry wobec dolara.

Pastor Andrew Craig Brunson został w październiku 2016 roku aresztowany w Turcji, gdzie mieszka od 20 lat. Jego proces trwa od kwietnia. W ubiegłym tygodniu sąd turecki podjął decyzję o zamianie duchownemu aresztu tymczasowego na areszt domowy. Jednak wniosek o uchylenie również tego środka został oddalony, a w razie uznania go za winnego grozi mu kara 35 lat więzienia.(PAP)

fit/ mc/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj