Ukraina: Szef SBU: nie mamy nic wspólnego z zamachem na Zacharczenkę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 września 2018, 15:42
Władze Ukrainy nie mają nic wspólnego ze śmiercią przywódcy tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandra Zacharczenki, który w piątek zginął w zamachu bombowym w Doniecku - oświadczył w sobotę szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wasyl Hrycak.

Po zamachu samozwańcze władze donieckich separatystów poinformowały o zatrzymaniu grupy ukraińskich dywersantów. Hrycak oznajmił, że nie posiada żadnych danych o zatrzymaniu takiej grupy.

Szef SBU ocenił, że śmierć Zacharczenki była do przewidzenia. „Odbywa się metodyczna czystka tych, którzy w 2014 roku współdziałali we wprowadzaniu rosyjskich wojsk do Donbasu i którzy tworzyli pseudoludowe republiki. Jest to czystka tych, którzy za dużo wiedzą, mają na rękach krew i nie są już potrzebni jako świadkowie” - powiedział dziennikarzom.

Hrycak powtórzył także, iż zabójstwo Zacharczenki może być wynikiem porachunków biznesowych i sporów o dochody z przedsiębiorstw w kontrolowanym przez siły prorosyjskie w Donbasie.

42-letni Zacharczenko zginął w piątek w jednej z donieckich kawiarni w wyniku eksplozji bomby. Stał na czele Donieckiej Republiki Ludowej od sierpnia 2014 roku.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj