Czarzasty pytany w TVN 24, czy chciałby zawrzeć koalicję z, odpowiedział, że może rozmawiać z PO na ten temat, ale "na równoprawnych zasadach". Wyraził przekonanie, że PO tego nie gwarantuje. Zacytował słowa piosenki zespołu Strachy Na lachy: „Dzień dobry. Kocham cię, już posmarowałem tobą chleb”. „Taka piosenka, słowa słuszne. Ja nie mam ochoty, jak , jak (liderka Inicjatywy Polskiej), być przywitany uśmiechem, posłuchać, że jestem kochany, a potem rozsmarowany na kanapce" - podkreślił.
Lider SLD zaznaczył, że reprezentuje partię, "która dziś kończy rejestrację 22 tys. ludzi". „Poza SLD-Lewica Razem, są to w stanie zrobić PO, PiS i PSL. W związku z tym, ja nie muszę błagać o jedną jedynkę i sprzedawać swoich ideałów za funkcje" - oświadczył.
Czarzasty zarzucił szefowi PO Grzegorzowi Schetynie, że "bardziej walczy o to, by być liderem opozycji niż walczy z PiS-em". Jego zdaniem w opozycji nie ma żadnych konsultacji w na tematy merytoryczne "dotyczące państwa, dotyczące spraw polityki zagranicznej". W ocenie Czarzastego "powinien to inicjować lider największej partii".
Przewodniczący Sojuszu zapewnił, że po wyborach samorządowych członkowie partii nie będą wchodzili w koalicje z PiS-em we władzach samorządowych. "Linia partii jest jednoznaczna. Nie będziemy współpracowali z PiS-em" - zapowiedział Czarzasty.
Poinformował, że przed dwoma tygodniami zaproponował opozycji trzypunktowy pakt. Pierwszy punkt miał dotyczyć "pilnowania wyborów"; drugi punkt mówił o tym, że "w drugiej turze wyborów należy głosować na kandydatów niezwiązanych z PiS-em". "Po trzecie – i to jest bardzo ciekawe – podpiszmy w tej chwili umowę dotyczącą tego, że nie będziemy wchodzili w koalicje z PiS-em. Widać, że nie chcą podpisywać tego" – powiedział polityk.
