Jak powiedział w poniedziałek wieczorem przewodniczący miejskiej komisji wyborczej w Poznaniu Piotr Majchrzak, na Jacka Jaśkowiaka zagłosowało 127 125 osób (55,99 proc.). Pozostali kandydaci zdobyli: Tadeusz Zysk – 48 374 głosów (21,31 proc.), Tomasz Lewandowski – 17 402 głosów (7,66 proc.), Jarosław Pucek – 16 903 głosów (7,44 proc.), Dorota Bonk-Hammermeister – 7963 głosów (3,51 proc.), Przemysław Jakub Hinc – 5209 głosów (2,29 proc.), Wojciech Bratkowski – 4060 głosów (1,79 proc.).

Liczba wyborców uprawnionych do głosowania wynosiła 392 290 osób.

Wybory na urząd prezydenta Poznania 2018 r.

Cztery lata temu Jaśkowiak pokonał w drugiej turze wyborów rządzącego miastem od 1998 r. Ryszarda Grobelnego. W trakcie swej kadencji zasłynął z kontrowersyjnych wypowiedzi i decyzji. W kampanii wyborczej zapowiadał kontynuację dotychczasowej polityki bez "fajerwerków" w postaci spektakularnych inwestycji.

Prawnik, ekonomista, działacz sportowy i społeczny Jacek Jaśkowiak ma 54 lata. Pochodzi z Poznania, jest absolwentem prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Do Platformy Obywatelskiej wstąpił w 2013 r. Przez ostatnie kilkanaście lat prowadził własną działalność gospodarczą polegającą na obsłudze księgowej i doradczej zagranicznych przedsiębiorców.

O urząd prezydenta Poznania Jaśkowiak ubiegał się trzeci raz. W 2010 r. uzyskał, jako kandydat niezależny, ponad 7 proc. głosów. W kampanii wyborczej w 2014 r., przebiegającej pod hasłem "Gospodarny prezydent – nowoczesne miasto" przedstawiał się jako doświadczony przedsiębiorca, propagator poznańskiej gospodarności, ale także społecznik i przyjaciel Jacka Kaczmarskiego. W pierwszej turze wyborów uzyskał wówczas 21,43 proc. głosów. W drugiej turze Jaśkowiak pokonał rządzącego miastem od kilkunastu lat Ryszarda Grobelnego, zdobywając 59,1 proc. głosów.