"Jeżeli Polska nie zastosowałaby się do nie byłoby to pozytywne dla ratingu, ale nie zmieniłoby +matematyki+, która ewentualnie wpłynęłaby na jego zmianę" - powiedział Gill.
Dodał, że S&P zakłada w scenariuszu bazowym, że Polska zastosuje się do wyroku gdyż jest to obowiązkowe dla wszystkich państw członkowskich UE.
TSUE przychylił się w piątek do wniosku KE, która wystąpiła w ramach postępowania w przedmiocie środków tymczasowych o nakazanie Polsce, by do czasu wydania wyroku przez TSUE ws. ustawy o Sądzie Najwyższym:
1) zawieszono stosowanie przepisów krajowych dotyczących obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego;
2) podjęto wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia, by sędziowie Sądu Najwyższego, których dotyczą sporne przepisy, mogli pełnić funkcje na tym samym stanowisku, korzystając z tego samego statusu, takich samych praw i warunków zatrudnienia, jakie przysługiwały im przed wejściem w życie ustawy o Sądzie Najwyższym;
3) powstrzymano się od wszelkich działań zmierzających do powołania sędziów Sądu Najwyższego na stanowiska sędziów, których dotyczą te przepisy, a także od wszelkich działań w celu wyznaczenia nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego lub wskazania, w miejsce Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, osoby, której powierzone jest kierowanie Sądem Najwyższym do czasu powołania nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego;
4) powiadomiono Komisję, nie później niż w ciągu miesiąca od doręczenia postanowienia (wiceprezesa) Trybunału, a następnie powiadamiano w regularnych odstępach jednego miesiąca, o wszystkich środkach, które przyjęto w celu pełnego zastosowania się do tego postanowienia.
Polska ma przestrzeń do zwiększenia ekspansji fiskalnej, ale pozostałoby to bez wpływu na stabilność finansów publicznych - ocenił w poniedziałek Frank Gill, główny analityk agencji ratingowej S&P na Polskę.
"Nasze szacunki wskazują, że deficyt sektora finansów publicznych wzrośnie w 2019 r. do 1,5 proc. PKB z 0,9 proc. w 2018 r. To luzowanie częściowo odzwierciedla bardzo ciasny kalendarz wyborczy, a częściowo spodziewane spowolnienie w globalnym handlu (...) Mimo to wciąż uważamy, że rząd będzie w stanie utrzymać deficyt gg w relacji do PKB do poziomu 2,0 proc. Nawet, jak deficyt przekroczy 2,0 proc. PKB to rząd może pozwolić sobie na kolejne wydatki, co jednak nie zmieniłoby +matematyki+ stabilności długu" - powiedział Gill.
"Patrzymy na wyniki wyborów samorządowych pod kątem tego, jak wpłyną one na politykę gospodarczą (rządu - PAP), ale nie uważamy, by taki wpływ zaistniał" - dodał.
Ostatnia podwyżka ratingu Polski przez S&P częściowo odzwierciedla zmianę struktury gospodarki w kierunku usług - powiedział w poniedziałek Frank Gill, główny analityk agencji ratingowej S&P na Polskę.
"Polska jest jedną z 4 czy 5 gospodarek w Europie, która wypracowuje nadwyżki zarówno w handlu towarowym, jak i usługami. (...) To ma wpływ bazowe procesy zachodzące w gospodarce. Podwyżka ratingu Polski częściowo wynika z uznania przez nas, że w gospodarce zachodzą strukturalne zmiany. Część zatrudnionych przechodzi z rolnictwa, gdzie wciąż pracuje 20 proc. siły roboczej. (...) Odsetek pracujących w rolnictwie spada w tempie ok. 1 pkt proc. rocznie. Rzeczywiście widać przechodzenie siły roboczej z rolnictwa do usług" - powiedział Gill.
>>> Czytaj też: TSUE popiera zawieszenie ustawy o Sądzie Najwyższym. Premier: Ustosunkujemy się do tego
