Jak wyjaśnił Laskowski, Gersdorf uznała, że postanowienie Trybunału "skierowane jest do państwa polskiego (...), a organem państwa członkowskiego Unii jest także władza wykonawcza, a w szczególności I prezes SN".

"Z tego powodu pani prezes wystosowała takie wyzwanie; już dzisiaj do pracy stawiła się część sędziów SN, sukcesywnie stawiać się będą kolejni, część jest w drodze, część stawi się jutro czy pojutrze" - powiedział rzecznik SN.

Jak zaznaczył, działania podjęte przez Gersdorf dotyczą "23 sędziów - licząc łącznie z panią prezes - którzy ukończyli 65. rok życia".

Reklama

Laskowski dodał, że I prezes wyda wszystkim tym, którzy się stawili "stosowne pismo stwierdzające, że są oni uprawnieni do wykonywania obowiązków sędziowskich". Zapowiedział zarazem, że - zgodnie z wymogami nałożonymi przez postanowienie TSUE - Gersdorf "złoży również sprawozdanie z podjętych działań Komisji Europejskiej".

W datowanym na poniedziałek piśmie Gersdorf - powołując się na swój status konstytucyjnego organu państwa członkowskiego (I prezesa SN) - wezwała "wszystkich sędziów Sądu Najwyższego objętych zakresem zastosowania środków tymczasowych orzeczonych w tej sprawie do stawienia się w Sądzie Najwyższym w celu podjęcia służby sędziowskiej". Według niej wezwanie to stanowi realizację piątkowego postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE.

Wcześniej, w poniedziałek rano, do pracy powróciło troje sędziów Sądu Najwyższego, którzy w świetle nowych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym zostali przeniesieni w stan spoczynku. Przed gmachem sądu powitali ich Obywatele RP.

Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował w piątek o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dot. przechodzenia sędziów w stan spoczynku. TSUE przychylił się w pełni do wniosku Komisji Europejskiej w tej sprawie. "Postanowienie wiceprezesa Trybunału znajduje zastosowanie z mocą wsteczną do sędziów Sądu Najwyższego, których te przepisy dotyczą" - podkreślono w decyzji. Wstrzymane ma również być mianowanie nowych sędziów na miejsca tych, którzy zostali wysłani na emeryturę.

>>> Czytaj też: Zaremba: Poważny sygnał ostrzegawczy dla PiS [OPINIA]