Pesa dostanie wielkie kredyty od banków. Czy upaństwowiona firma wyjdzie na prostą?

Pociąg Link, Pesa w czasie targów kolejowych Innotrans w Berlinie
Pociąg Link, Pesa w czasie targów kolejowych Innotrans w Berlinie/Media
Po wielomiesięcznych negocjacjach bydgoska Pesa podpisze w piątek przełomową umowę z bankami i ubezpieczycielami w sprawie wielomilionowych kredytów i gwarancji. W listopadzie firma ostatecznie przejdzie pod skrzydła państwowego PFR-u.

Jedna z najbardziej znanych polskich firm wreszcie ma szanse wyjść z ogromnych kłopotów finansowych. Producent pociągów, tramwajów i lokomotyw wpadł w nie kilka lat temu, kiedy to firma wzięła na siebie zbyt dużą liczbę zleceń, z których nie potrafiła wywiązać się w terminie. To skutkowało naliczeniem kar. Do problemów dołożyło się także przerwanie kontraktu na tramwaje dla (po wprowadzeniu sankcji na Rosję) i duże opóźnienia z uzyskaniem homologacji dla pociągów regionalnych dla kolei niemieckich.

Teraz ma być uratowana dzięki nowym kredytom i gwarancjom firm ubezpieczeniowych. Dziś wreszcie zostanie podpisana przełomowa umowa z konsorcjum banków i ubezpieczycieli. W jego skład wejdą zarówno podmioty państwowe np. bank czy jak i prywatne. Umowa finansowa była warunkiem ostatecznego upaństwowienia, czyli przejęcia firmy przez , co ma być ogłoszone w listopadzie, na kongresie 590 w Rzeszowie. W trakcie negocjacji z Pesą fundusz pokonał prywatnych inwestorów zainteresowanych przejęciem spółki – m.in. czeską Skodę czy hiszpańskiego CAF-a. Banki mają udzielić ogromnych kredytów, które umożliwią realizację zleconych kontraktów. Szef PFR Paweł Borys informował niedawno, że pożyczki mają sięgać łącznie 700 mln zł. Do tego państwowy fundusz wniesie do spółki 300 mln zł w gotówce

Negocjacje z bankami długo szły jednak jak po grudzie i w efekcie przeciągnęły się o kilka miesięcy. Wiosną zakładano, umowa finansowa zostanie podpisana przed wakacjami. Jak jednak ujawniła w czerwcu „Gazeta Wyborcza”, zrenacjonalizowany bank nabrał wątpliwości, czy udzielanie kredytów firmie nie jest zbyt ryzykowne. Do mediów wyciekła treść maila, który bank skierował do Pesy. Można było w nim przeczytać m.in.: „W ocenie Pekao aktualna propozycja restrukturyzacyjna nie zapewnia wyeliminowania ryzyk kontraktu (Pesy - przyp. red.) z Deutsche Bahn, których implikacje finansowe i odszkodowawcze mogą doprowadzić do upadłości PESA”. Bank miał obawiać się, że Pesę mogą doprowadzić do bankructwa kilkusetmilionowe kary, które może wlepić Deutsche Bahn za poślizg z dostawami pociągów.

Potem prezes Pesy Krzysztof Sędzikowski zaprzeczał, że niemiecka kolej może wlepić aż tak ogromne kary. Przyznaje jednak, że ich wysokość będzie negocjowana z Niemcami. Realizacja zamówienia odbywa się z dwuletnim opóźnieniem, ale jak zapewniał prezes Sędzikowski we wrześniu na targach kolejowych w Berlinie, dostawy idą już sprawnie. Po żmudnej procedurze składy dostały od niemieckich urzędów dopuszczenia do ruchu. W listopadzie w Dortmundzie uroczyście ma być przekazany kolejny pociąg. Do końca 2019 r. w Niemczech ma się znaleźć łącznie 71 składów.

Pesa musi jednak też przyspieszyć z realizacją zamówień dla polskich przewoźników. Po pierwsze dla województwa śląskiego, gdzie do końca lipca miało trafić 19 składów Elf 2. W Pesie przyznają, że przez kłopoty finansowe firma z opóźnieniem mogła zamówić komponenty do pociągów. Prezes Sędzikowski w rozmowie z DGP przyznał, że kontrakt z województwem śląskim jest „trudny”, bo obciążony wysokimi karami.

Producent czeka także na rozstrzygnięcie arbitrażu w sprawie kar za opóźnienia z dostawami wartych 1,3 mld zł 20 pociągów Dart dla

Przed wkrótce kolejne duże zlecenia. Na początku roku ma rozpocząć dostawy składów dla Białorusi. Zgodnie z podpisaną w maju umową do połowy 2020 r. musi zaś dostarczyć 13 składów dla w Warszawie, które chce uruchamiać nowe linie – do Piaseczna i Ożarowa Mazowieckiego.

Prezes Sędzikowski liczy, że już w przyszłym roku firma wyjdzie na plus. Spółka chce też rozwijać produkty. Zamierza m.in. produkować składy rozpędzające się powyżej 200 km/h, które mają dojeżdżać m.in. do planowanego wielkiego lotniska w Baranowie.

>>> Czytaj też: Pesa dostarczyła do tej pory do Niemiec 10 Linków dla Deutsche Bahn

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Krzysztof Śmietana
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPesa dostanie wielkie kredyty od banków. Czy upaństwowiona firma wyjdzie na prostą? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj