USA wprowadzą kolejne sankcje wobec Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 listopada 2018, 05:51
Rosja i USA
Rosja i USA/ShutterStock
Amerykański Departament Stanu poinformował we wtorek, że USA zamierzają wprowadzić kolejne sankcje wobec Rosji. Zdaniem Waszyngtonu Moskwa nie przedstawiła odpowiednich zapewnień, że nie użyje w przyszłości broni chemicznej przeciwko swoim obywatelom.

"Departament Stanu poinformował Kongres, że ze strony Rosji nie ma poświadczenia, iż spełniła warunki wymagane przez konwencje o broni chemicznej i biologicznej (CBW) oraz deklarację o eliminacji działań wojennych z 1991 roku. Zamierzamy postępować zgodnie z warunkami konwencji o CBW, która nakazuje wdrażanie dodatkowych sankcji" - powiedziała rzeczniczka Departamentu Heather Nauert.

W sierpniu USA nałożyły sankcje na Rosję w związku z wykazaniem, iż Moskwa użyła środka paralityczno-drgawkowego przeciwko byłemu rosyjskiemu agentowi Siergiejowi Skripalowi i jego córce w Wielkiej Brytanii. Wtedy też Waszyngton poinformował, że jeśli Moskwa nie przedstawi zapewnień, iż nie użyje broni chemicznej w przyszłości, i nie zgodzi się na inspekcje ONZ, to w trzy miesiące później wprowadzona zostanie druga transza sankcji.

Według amerykańskiej prasy kolejne restrykcje mogą oznaczać „obniżenie rangi stosunków dyplomatycznych, zawieszenie lotów Aerofłotu do USA oraz obniżenie prawie całego eksportu i importu”.

Na początku marca 66-letni Siergiej Skripal – były pułkownik GRU i współpracownik brytyjskiego wywiadu, w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii – oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym. Stracili przytomność przed centrum handlowym w brytyjskiej miejscowości Salisbury po kontakcie z nowiczokiem, środkiem paralityczno-drgawkowym. Po kilku tygodniach opuścili szpital i obecnie są pod opieką brytyjskich służb bezpieczeństwa.

O próbę zabicia Skripalów władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między Londynem i Moskwą. Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw.

Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, że zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj