USA: Wall Street nie utrzymał wzrostów na koniec dnia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 listopada 2018, 23:47
Na Wall Street w pierwszej części wtorkowej sesji przeważały zwyżki, gdyż rosną nadzieje na postęp w sporze handlowym pomiędzy USA i Chinami. Później jednak do głosu doszli sprzedający i w efekcie na koniec dnia większość głównych indeksów znalazła się pod kreską.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zniżkował o 0,40 proc., czyli o 100 punktów, do 25.286,49pkt.

S&P 500 spadł o 0,15 proc. i wyniósł 2.722,18 pkt.

Nasdaq Comp. nie zmienił się i wyniósł 7.200,88 pkt.

Ze spółek najmocniej spadały akcje koncernów paliwowych, gdyż najtańsza w tym roku jest cena ropy naftowej.

O ponad 1 proc. spadł kurs Apple, którego walory straciły podczas poniedziałkowej sesji 5 proc. Technologiczny gigant pozostaje pod presją po podaniu swoich danych kwartalnych i "rozminięciu" z prognozami sprzedaży iPhone'ów. Jeden z dostawców spółki, Lumentum, obniżył też prognozy zysków i przychodów.

"Nad rynkiem amerykańskim ciąży kwestia Chin. Za każdym razem, kiedy w tej sprawie pojawiają się dobre informacje, będzie to pozytywne dla giełd" - ocenił Randy Frederick, wiceprezes ds. handlu i instrumentów pochodnych w Schwab Center for Financial Research.

"Nie sądzę jednak, że nerwowość w sektorze technologicznym się już skończyła. Zwykle oceniłbym, że jeden sektor nie może pociągnąć w dół całego rynku, jednak spółki technologiczne to teraz największa część rynku" - dodał.

Na rynkach rosną nadzieje na możliwe rozwiązanie kryzysu w handlu pomiędzy USA a Chinami po tym, gdy źródła podały, że wicepremier ChRL Liu He odwiedzi Stany Zjednoczone, aby przygotować grunt do spotkania w listopadzie przywódców dwóch największych mocarstw na świecie.

USA i Chiny ocliły już wzajemny eksport wart miliardy dolarów, ale chińscy urzędnicy sygnalizowali ostatnio skłonność do wznowienia negocjacji i poszukiwania kompromisu.

We wtorek po południu głos zabrali bankierzy z Fed - Neel Kashkari, prezes Fed z Minneapolis oraz Lael Brainadr, gubernator Fed. W swoich wypowiedziach członkowie amerykańskiej Rezerwy Federalnej nie odnieśli się jednak do polityki monetarnej.

W poniedziałek Mary C Daly, prezes Fed z San Francisco od 1 października, wskazała, że amerykańscy bankierzy centralni powinni stopniowo podwyższać stopy procentowe, aby doprowadzić gospodarkę USA, która przekracza potencjał, do miękkiego lądowania.

Dodała, że możliwa jest podwyżka stóp przez Fed w grudniu i "przynajmniej kilka razy w przyszłym roku". (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj