Dzięki potencjałowi rozwojowemu i ekonomicznemu cyfryzacji do 2025 r. polski PKB może wzrosnąć o ok. 275 mld zł – wynika z raportu firmy McKinsey „Polska jako cyfrowy challenger. Cyfryzacja nowym motorem wzrostu dla kraju i regionu”. Odnosząc się do tego dokumentu, Marcin Purta z McKinsey & Company podkreślił, że obecnie gospodarka cyfrowa, w tym wydatki na nowe technologie e-commerce wynoszą ok. 6 proc. PKB. Poziom ten może jednak zdecydowanie wzrosnąć i wynieść nawet 10–15 proc. w ciągu 6–7 lat. W jego opinii Polska ma szansę przegonić liderów z Europy Północnej. Trzeba jednak wykorzystać w odpowiedni sposób potencjał, który posiada, i osiągnąć poziom państw nordyckich pod względem wydatków na nowoczesne technologie. Purta podkreślił, że mimo powszechnej opinii problem nie leży w edukacji. Polska wypuszcza więcej absolwentów uczelni technicznych niż państwa Europy Północnej. Europa Środkowo-Wschodnia nie odbiega również od Europu Zachodniej, jeżeli chodzi o infrastrukturę 4G i dostęp do sieci.

Rząd widzi szanse

Co zatem należy zrobić, żeby włączyć kolejny wyższy bieg? Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, zgodził się z wnioskami raportu McKinsey’a, że jest olbrzymi potencjał w Polsce i krajach ościennych, żeby rozwijać gospodarkę cyfrową. Wskazał, że zdecydowanie zwiększyła się liczba internautów, co jest pozytywnym sygnałem. Dodał, że polski rząd patrzy na cyfryzację nie tylko dlatego, że jest modna, ale dlatego że jest olbrzymią szansą na rozwój. Podkreślił, że Polska jest doskonałym miejscem, żeby realizować swoje kariery w tej branży, bo wprawdzie nie powstaną tu firmy na miarę Google’a, Amazona czy Microsoftu, których kapitały przekraczają PKB wielu państw, ale zarobki wyrównują się z państwami zachodnimi. – Różnice w wynagrodzeniach dla informatyków w Polsce i w Niemczech są minimalne, przy czym życie w państwach Zachodu jest znacznie droższe – podkreślił minister.

Zwrócił też uwagę na znaczenie polityki prowadzonej przez Unię Europejską. – Cyfryzacja jest traktowana jako priorytet, co znajduje odzwierciedlenie w nowej perspektywie finansowej, w której znacznie zostaną zwiększone wydatki na rozwój rynku cyfrowego – podkreślił minister. Wskazał również na postać obecnego komisarza ds. budżetu i zasobów ludzkich Günthera Oettingera, który wcześniej pełnił rolę komisarza ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa. Jego postać ma gwarantować, że w przyszłym budżecie Unii Europejskiej zostaną przeznaczone odpowiednie środki. W szczególności, że pomysł ten cieszy się poparciem prawie wszystkich państw w Europie.

Minister wskazał też na pewne braki, np. brak odpowiednich ram prawnych w Europie, gdzie rynek obejmujący 500 mln klientów nie ma wspólnych standardów, podczas gdy w USA takie zasady działają od dawna. – Należy to zmienić i wprowadzić rozwiązania na poziomie unijnym – podkreślił minister. Przykładowo takie projekty jak wdrożenie internetu szerokopasmowego muszą dotyczyć wszystkich – dodał.

Minister Kwieciński przypomniał, że proces cyfryzacji nie będzie wpływał tylko na branżę informatyczną. Podał przykład tego, jak zmienia ona przemysł rozrywkowy. Gry komputerowe kiedyś były niszą zarezerwowaną dla wąskiej grupy osób, dzisiaj ich wartość jest większa niż biznesu filmowego. To pokazuje, jak cyfryzacja możne wpłynąć na inne dziedziny życia. Kwieciński przypomniał również o olbrzymiej rewolucji w sektorze zdrowia. – Obserwujemy obecnie sytuację, że polskie firmy farmaceutyczne coraz bardziej cierpią na rynku zdominowanym przez gigantów. Dodatkowo kolosy takie jak Amazon i Google zauważyły, że to wielki rynek do zagospodarowania i również na niego wchodzą, zwiększając konkurencję – powiedział.

Ogromne możliwości

Cyfryzacja to również olbrzymie wyzwanie dla firm z sektora energetycznego i paliwowego – powiedziała Patrycja Klarecka, członek zarządu PKN Orlen ds. sprzedaży detalicznej. Musimy wprowadzić coraz nowsze technologie oraz dążyć do zwiększenia cyfryzacji łańcuchów wartości w przedsiębiorstwach takich jak PKN Orlen. Kiedyś na jednego pracownika rafinerii przypadało 4–5 w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Dzisiaj sytuacja ta uległa zmianie.

PKN Orlen ma ogromne możliwości kreowania i wspomagania cyfryzacji ze względu na zaangażowanie w wielu krajach. Dzięki czemu możemy zobaczyć jak ten proces funkcjonuje u naszych partnerów. Cyfryzacja to ogromne przedsięwzięcie na styku biznesu i administracji, które będzie miało olbrzymie oddziaływanie na gospodarkę – podkreśliła Patrycja Klarecka. Dodała również, że PKN Orlen czerpie rozwiązania od firm informatycznych. Obecnie wprowadzana jest inicjatywa e-paragon, dzięki której w czasie rzeczywistym wiemy, co klient kupuje.

Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego, zwrócił uwagę, że w panelu poświęconemu cyfryzacji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej nie ma przedstawicieli innych państw niż Polska. Jego zdaniem w ten sposób nie można rozmawiać, ponieważ powinno się dążyć do współpracy. Prezes PKO BP przywołał pozytywny przykład firmy Asseco, która stawia na federacyjny model zarządzania.

– Cyfryzacja jest ważna dla wszystkich, ponieważ jest to szybka droga do wzrostu gospodarczego i stanowi atrakcyjną ofertę dla nowych graczy gospodarczych. W tradycyjnych biznesach silniejsi zajęli miejsce i trudno ich wygryźć. Przykładowo w motoryzacji, Korea Południowa i Japonia przez długi okres budowały swoją pozycję i w końcu udało się im wygrać – kontynuował Jagiełło.

Zwrócił również uwagę na brak sukcesów komercyjnych polskich firm. Oczywiście są wyjątki od tej reguły, jak CD Projekt czy Asseco, ale takich firm jest za mało. Prezes PKO BP podkreślił również, że obecnie 18 mln osób ma dostęp do bankowości online, co pokazuje popyt w Polsce na takie usługi. Dlatego czas na to, żeby państwo zaczęło również przechodzić na usługi cyfrowe i na przykład wprowadzić elektroniczny dowód osobisty – podkreślił Jagiełło. Kończąc swoją wypowiedź podkreślił konieczność dużego skoku, który nie jest możliwy bez współpracy sektora prywatnego i państwowego. Obecnie jednak jest ona bardzo słaba. Zagrożona jest dużym ryzykiem penalizacji, jeśli wystąpią błędy.

Kwestia reguł

Artur Waliszewski z Google’a powiedział, że wszystkie problemy mogą być przezwyciężone przez efektywną współpracę. Raport McKinseya pokazuje zróżnicowanie w krajach regionu, ale cyfryzacja jest istotna dla wszystkich z nich. Waliszewski przypomniał, że oprócz rynku mamy jeszcze reguły gry. Przywołał tutaj przykład ze świata sportu. Kiedyś skoczkowi skakali stylem klasycznym, pojawił się jednak prekursor, którzy zaczął używać stylu V. Regulamin jednak na to nie pozwalał, przez co obniżano noty za styl. Powyższy przykład ilustruje, jak przepisy nie sprzyjały challengerom. Ta sama sytuacja ma obecnie miejsce w biznesie. Zdaniem Artura Waliszewskiego, kraje Europy Środkowo-Wschodniej muszą przyjąć regulacje, które sprzyjają challengeom, a nie tym, którzy chcą zachować stary styl. W innym razie firmom z Europy Środkowo-Wschodniej będzie bardzo trudno się przebić. Zwrócił uwagę, że wprowadzenie RODO utrudnia również działanie start-upów, ponieważ obecnie dwie pierwsze rundy finansowania idą prawie zawsze na prawników, a nie na inżynierów, co utrudnia działanie challengerów.

Moderujący debatę Marcin Kamiński, dyrektor zarządzający w 300Gospodarka, wskazał na konieczność budowy koalicji państw, które pozwolą na skuteczną walkę w Brukseli o odpowiednie środki na cyfryzację. Wskazał na pozytywny przykład polityki spójności, która zawsze zajmowała ważne miejsce w polityce Brukseli. Zgodził się z nim minister Kwieciński, który wskazał, że nie powinniśmy tylko rozmawiać o własnym podwórku. Zaproponował tworzenie łańcuchów współpracy w branży cyfrowej w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Wskazał również na pozytywny przykład współpracy gospodarczej z Niemcami, który opiera się na wielu produktach.

– Cyfryzacja jest szansą dla naszego regionu – kontynuował minister, wskazując na Estonię. Ten niewielki bałtycki kraj stał się liderem w technologiach cyfrowych, a w szczególności w cyfryzacji administracji. Państwo to pokazało, że można to zrobić w bardzo krótkim czasie. My też aspirujemy do dokonania takich reform, nasi sojusznicy jak Rumunia czy członkowie Grupy Wyszehradzkiej też. Dlatego – zdaniem ministra – Polska powinna wystąpić z inicjatywą. Jerzy Kwieciński podkreślił, że należy brać przykład w innych dziedzin. Powiedział, że udało się wiele osiągnąć we współpracy z państwami V4 w ramach transportu. Podobnie musi być w świecie cyfrowym. Jego zdaniem region musi się wyspecjalizować w jakimś obszarze jak np. telemedycyna.

Odpowiadając na pytanie moderatora, czy inne państwa też chcą się zmieniać cyfrowo, Patrycja Klarecka z PKN Orlen podkreśliła, że jej firma działa w wielu krajach w sektorach, które angażują działalności rządów. Paliwa i energetyka to kluczowe aktywa. Tworzy się bardzo partnerskie relacje. PKN Orlen obserwuje, pozytywne nastawienie do cyfryzacji rządów, z którymi współpracuje, co przejawia się wdrażaniem programów komputerowych w administracji publicznej odpowiedzialnych za zarządzanie danymi. Klarecka wskazała również na pozytywne przykłady z państw Europy Zachodniej. W Holandii jest to np. skomputeryzowanie systemu transportowego, które znakomicie zwiększa jego efektywność.

Cyfrowa transformacja

Patrycja Klarecka podkreśliła, że obecnie przewagę w biznesie buduje się na ludziach i dlatego potrzebni są wysokiej klasy specjaliści, których trudno zatrzymać. PKN Orlen stara się wyszukiwać młode talenty, bo bez tego firma straci na konkurencyjności.

Marcin Purta z McKinsey spytany o przyspieszenie transformacji cyfrowej wskazał na ważną rolę kształcenia ustawicznego. Konieczne jest również zbadanie umiejętności cyfrowych w poszczególnych grupach wiekowych oraz następnie opracowanie planu ukierunkowanego na poprawę działania. Wiąże się to z posiadaniem między innymi programów kształcenia dla tych, którzy skończyli już edukację. Na szczęście istnieją na świecie rozwiązania, z których można skorzystać.

Czy realizacja polskiej chmury przez PKO BP i PFR wpisana jest w transformację cyfrową? – zapytał prezesa Zbigniewa Jagiełłę moderator.

Pomysł powstania polskiej chmury zrodził się kilka lat temu i był owocem dyskusji w szerszym gronie. Umożliwia ona w jeszcze szybszym tempie cyfrową transformację sektora MSP. Duże firmy sobie poradzą, bo są dobrze przygotowane i mają odpowiedni kapitał intelektualny i materialny, ale sektor MSP może mieć problemy. Dlatego projekt chmury może się dla nich okazać zbawienny i dzięki niemu będą w stanie dokonać skoku technologicznego – powiedział prezes PKO BP.

Kończąc swoją wypowiedź, prezes Jagiełło powiedział, że potrzebne jest budowanie zaufania między administracją a biznesem. Jego zdaniem trzeba przełamywać bariery kulturowe, co w biznesie może być absolutnie najważniejsze, ale wymaga to długoterminowej pracy.

Partner