Zazwyczaj silny dolar jest zwiastunem słabszej kondycji złotego, ale ostatnie dni zaprzeczają tej prawidłowości. Wtorek i środa przyniosły umocnienie się amerykańskiej waluty, jednak złoty pozostaje stabilny zarówno względem dolara, jak i euro, funta oraz szwajcarskiego franka. USD/PLN wyceniane jest na poziomie 3,7780, EUR/PLN nie pokonał psychologicznego i technicznego wsparcia przy poziomie 4,3000 i kosztuje obecnie 4,3025, GBP/PLN oscyluje wokół 6-tygodniowych minimów na poziomie 4,8250, a CHF/PLN walczy o utrzymanie poziomu 3,80.

Niezmiennie kształt notowaniom walut rynków wschodzących nadają globalne wydarzenia oraz związane z nimi wahania kursu EUR/USD.  Para ta zniżkowała w ciągu ostatnich dwóch dni o 0,6% i kwotowana jest na poziomie 1,1380. Euro ciążą przede wszystkim kwestie włoskiego budżetu oraz brexitowego kompromisu. Zarówno jeden, jak i drugi temat utrzymuje nastroje europejskich inwestorów na swoistej sinusoidzie, która obecnie ma tendencję spadkową. Wczorajsze przedpołudniowe notowania euro „zasilane" były doniesieniami, jakoby premier Włoch Matteo Salvini zaakceptował plan zmian budżetowych. W praktyce do żadnego rozstrzygnięcia nie doszło, a problem redukcji włoskiego długu pozostaje aktualny. Tym samym zniwelowanie wtorkowych spadków na EUR/USD zostało utrudnione, choć pozycje inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets wskazują na wiarę w kontynuację odbicia – 66% wartości wszystkich otwartych pozycji na tej parze stanowią bowiem pozycje długie.

Dziś należy spodziewać się zdecydowanie mniejszej płynności na rynku, za sprawą nieobecności inwestorów zza oceanu. Obchodzone w USA Święto Dziękczynienia sprawi, że ton rynkowi walutowemu będą nadawać inwestorzy europejscy. Jeżeli pojawi się chęć odreagowania spadków na EUR/USD, taki scenariusz będzie dużo łatwiejszy do zrealizowania niż w zwykły dzień.

Dzień wolny w USA oznacza, że inwestorów nie czekają dziś żadne doniesienia makroekonomiczne z tego rynku. Dla inwestorów z Polski ważne będą z pewnością publikowane przez GUS dane na temat październikowej sprzedaży detalicznej. Ostatnie pozytywne odczyty z rodzimej gospodarki dają podstawy do oczekiwań, iż prognozy mówiące o wzroście dynamiki sprzedaży na poziomie 8,1% r/r mogą okazać się prawdziwe. Niemniej, niezależnie od ich wyniku, nie należy oczekiwać, że wpłyną one na notowania złotego. Ten jeszcze przez długi czas pozostanie zależny od nastrojów na globalnych rynkach.