Błaszczak podkreślił w czwartek w TVP info, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby doprowadzić do tego, by w Polsce powstał Fort Trump. "To jest wyzwanie, to jest czynnik odstraszający ewentualnego wroga, to jest nasz cel" - zaznaczył minister.

Dopytywany, czy ostatnie wydarzenia związane z listem ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher nie spowodują, że Fort Trump nie powstanie lub jego powstanie będzie opóźnione, szef MON odpowiedział, że w dziedzinie za którą jest odpowiedzialny współpraca z ambasador Mosbacher "układa się bardzo dobrze".

W jego ocenie w tej sprawie doszło "do pewnego nieporozumienia". "Być może wynika to z tego, że pani Mosbacher jest bizneswoman, która dopiero debiutuje w roli dyplomaty" - ocenił Błaszczak.

Podkreślił, że jeśli "chodzi o relacje polsko-amerykańskie związane z obronnością, związane z budowaniem relacji z armią Stanów Zjednoczonych - one są bardzo dobre".

W poniedziałek tygodnik "Do Rzeczy", poinformował, że ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher przesłała na ręce premiera Mateusza Morawieckiego list komentujący polskie śledztwo ws. środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizji TVN na ten temat.

We wtorek prezydencki rzecznik Błażej Spychalski potwierdził doniesienia mediów o tym, że kopia listu ambasador USA do premiera Morawieckiego, przeznaczona do wiadomości prezydenta Andrzeja Dudy, wpłynęła do Kancelarii Prezydenta.

W liście Mosbacher wyraża "głębokie zaniepokojenie niedawnymi zarzutami wysuwanymi przez przedstawicieli polskiego rządu wobec dziennikarzy i kierownictwa TVN i Discovery". Wyjaśnia, że chodzi o wyemitowany w TVN24 reportaż dotyczący działalności neonazistów w Polsce.

Ambasador zwraca uwagę na tweet Brudzińskiego dotyczący tego programu. Chodzi prawdopodobnie o wpis z 16 listopada. "Kiedy w polskim Sejmie mówiłem o ludziach którzy pod zdjęciem Hitlera i swastyką hajlują to byłem przekonany, że to garstka idiotów i imbecyli. Byłem naiwny. Wygląda na to, że była to ohydna, odrażająca i dewastująca wizerunek Polski w świecie prowokacja. Co na to właściciele TVN?" - napisał wówczas szef MSWiA.

"To zadziwiające, że publiczne osoby atakują dziennikarzy, którzy pełnią funkcję niezależnych mediów w tętniącej życiem polskiej demokracji", a "członkowie rządu wydają się teraz bardziej zainteresowani podważaniem pobudek dziennikarzy i próbą powiązania TVN z ekstremizmem" - pisze w liście Mosbacher.

Ambasador wyraża na koniec przekonanie, że przedstawiciele polskiego rządu "przestaną atakować, nie mówiąc już o ściganiu, niezależnych dziennikarzy, którzy reprezentują interes publiczny i wzmacniają nasze społeczeństwa".

Odręcznie ambasador dopisała, że "musimy rozwiązać ten problem, ponieważ stoi on na przeszkodzie ważniejszym sprawom". PAP)

autor: Edyta Roś