Wojna na Bliskim Wschodzie stanowiła kluczowy element konferencji szefa NBP po kwietniowym posiedzeniu RPP.Prezes Glapiński wypowiadał się na temat łagodzenia napięć z dużym optymizmem.
Podkreślał stabilność złotego w obliczu ostatnich wydarzeń, co zwraca także i naszą uwagę.- skomentował słowa prezesa Glapińskiego Michał Jóźwiak – analityk Ebury.
Dodał też kontekst regionalny, w którym Polska waluta charakteryzuje się w ostatnich tygodniach znacznie mniejszą zmiennością niż wiele jej podobnych, m.in. stanowiący często istotny punkt odniesienia forint węgierski.

Kolejne przytoczone przez analityka argumenty, mówią o ograniczonej obawie banku o sytuację inflacyjną. Obserwowany obecnie szok cechuje się istotnie mniejszą skalą wzrostów cen surowców energetycznych niż ten wywołany przez pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę w 2022 r.
Zakłada także, że trwałość wzrostu cen będzie istotnie mniejsza, na co wskazuje chociażby ostatnie dwutygodniowe zawieszenie broni. Inflacja ma więc, zgodnie ze słowami prezesa, pozostać w najbliższych miesiącach w ramach gospodarki i konsumentów celu banku.

Kluczowe dla rynków argumenty za obniżką stóp procentowych

Wedle prognozy Michał Jóźwiaka z Ebury, jednak kluczowe znaczenie dla rynków i konsumentów, mają jednak komunikaty dotyczące stóp procentowych. W najbliższych miesiącach nie powinniśmy spodziewać się ich zmian – choć wiele może w tej kwestii ulec zmianie w razie znacznej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Analityk odczytuje w komunikacji prezesa Glapińskiego, że w nieco dłuższym terminie bliżej nam do kolejnego cięcia aniżeli do podwyżki. Podkreśla, że, wydarzenia globalne odsuwają jednak jej perspektywę co najmniej do końcówki roku – i to przy założeniu bardziej optymistycznego scenariusza dla amerykańsko-irańskiej wojny.

Kwietniowa decyzja RPP: co dalej z obniżką stóp procentowych

Podobnego zdania jest główny ekonomista Lewiatana, Mariusz Zielonka, którego zdaniem, na dynamiczny rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie pokazuje, że najlepszą odpowiedzią RPP jest taktyka wyczekiwania na względną stabilizację. Drugim argumentem dla decyzji w sprawie zmiany wysokości stóp procentowych, jaki podaje, jest również oczekiwanie członków Rady na potencjalne efekty drugiej rundy w odczytach inflacji.
Gdyby jednak oddziaływanie ekstremalnie wysokich cen paliw nie przełożyło się na wzrost innych cen w gospodarce, a równolegle sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie się stabilizować. Wtedy to będzie możliwość powrotu do dyskusji o obniżkach stóp procentowych. Ekonomista Lewiatana prognozuje też, że jeśli takie się zdarzą do końca roku, to będą raczej symboliczne.

Kluczem do decyzji RPP jest poziom inflacji (szczególnie CPI-konsumenckiej) i jego wzrosty lub spadki. Aktualnie najważniejszym czynnikiem, od którego jest on wprost zależny, pozostają ceny nośników energii.
A ich cena od dostępności, czyli geopolityki o tyle nieprzewidywalnej, że kształtowanej przez spontaniczne i emocjonalne decyzje najważniejszych polityków, nie zaś przez prawa ekonomii: popytu i podaży czy dostępność złóż.