Decyzja RPP o utrzymaniu stóp procentowych na tym poziomie jest zrozumiała w świetle najnowszych danych inflacyjnych oraz wysokiej niepewności geopolitycznej. Rada tym razem nie zaskoczyła rynku i postawiła na stabilizację parametrów polityki monetarnej, niemal zgodnie oceniają decyzję RPP analitycy finansowi.

To powrót do polityki „wait and see”, czyli czekaj i obserwuj. Sytuacja geopolityczna jest bardzo niestabilna i trudno przewidzieć w tej chwili, jakie będą jej skutki makroekonomiczne – zwraca uwagę Tomasz Bujański z Działu Wsparcia Kredytów Hipotecznych w ANG Odpowiedzialne Finanse.

Stopy procentowe bez zmian: zaważyły ceny energii oraz inflacja

Najbliższe miesiące pokażą, czy odbicie inflacji okaże się jedynie krótkotrwałe, czy też stanie się początkiem trwalszego trendu, który mógłby wymusić bardziej restrykcyjne działania ze strony banku centralnego.
- Na zmianę nastawienia decyzyjnego niewątpliwie wpłynęło pogorszenie otoczenia zewnętrznego, przede wszystkim napięcia na Bliskim Wschodzie. Wzrost cen ropy i gazu, wynikający z blokady Cieśniny Ormuz oraz eskalacji działań wojskowych, szybko przełożył się na wzrost cen paliw w kraju, co znalazło odbicie w marcowym wstępnym odczycie inflacji (3,0% r/r i 1,0% m/m), co było najsilniejszym miesięcznym wzrostem od wielu miesięcy. Tak dynamiczny wzrost cen energii i paliw, napędzany zarówno drożejącymi surowcami, jak i osłabieniem złotego względem dolara, stał się jednym z kluczowych argumentów za pozostawieniem stóp procentowych bez zmian. -tak skomentował decyzję Rady Polityki Pieniężnej Łukasz Śliwka, Zarządzający Funduszami VIG/C-QUADRAT TFI.
Miejmy w pamięci, że członkowie RPP już wcześniej w wypowiedziach sygnalizowali, że przestrzeń do dalszych cięć stóp w 2026 r. praktycznie zniknęła. Obecnie coraz wyraźniej wskazują, że podstawowym scenariuszem jest stabilizacja kosztu pieniądza przez większość roku.

Geopolityka w decyzjach RPP

Ceny energii i jej nośników to punkt wspólny dla głównych czynników wpływających na decyzje RPP, zarówno tych wewnętrznych – krajowych jak i zewnętrznych – geopolitycznych. Bez wątpienia geopolityka, konflikt wokół Iranu i Cieśniny Ormuz wpływa na ceny energii, paliw na stacjach, przede wszystkim gazu.
W kolejnym kroku podwyżki cen tych paliw stają się czynnikiem napędzającym inflację konsumencką (CPI) na poziomie krajowym. Mimo tego, że zyskaliśmy 8 kwietnia dwa tygodnie rozejmu, to sytuacja nadal nie jest pewna i daleka od osiągnięcia przewidywalnego i stabilnego rozwiązania konfliktu.

Według słów Łukasza Śliwki, Zarządzającego Funduszami VIG/C-QUADRAT TFI - Warto podkreślić, że niepewność dotycząca przyszłości konfliktu pozostaje bardzo wysoka. Mimo wynegocjowanego zawieszenia działań militarnych, wciąż dochodzi do ataków Izraela na cele w Libanie, a otwarcie Cieśniny Ormuz oraz powodzenie zapowiadanych rozmów pokojowych pozostaje kwestią otwartą. Dla Rady oznacza to konieczność przyjęcia bardziej konserwatywnego podejścia, szczególnie w kontekście możliwego przejściowego wzrostu inflacji powyżej celu NBP.
Podobnego zdania jest drugi ekspert, Jan Karczewski, Dyrektor ds. Klientów Strategicznych w Michael / Ström Dom Maklerski - Choć skala i czas trwania napięć geopolitycznych pozostają niepewne, to właśnie one będą determinować siłę szoku podażowego w gospodarce. Wstępny odczyt inflacji konsumenckiej za marzec wyniósł 3,0 proc. w ujęciu rocznym, poniżej konsensusu (3,3 proc.), ale wyraźnie powyżej lutowego poziomu 2,1 proc., co sugeruje, że presja cenowa może ponownie przybierać na sile.

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie bez wątpienia wyznacza kierunek w jakim podąża Polska polityka monetarna. Skokowy wzrost cen surowców energetycznych, przede wszystkim ropy i gazu dla nas konsumentów i przedsiębiorców oznacza ryzyko utrwalenia się presji inflacyjnej. W efekcie rynek zrezygnował z oczekiwań na dalsze obniżki stóp, czego dowody znajdziemy w komunikacji członków RPP.