Kancelaria prezydenta poinformowała we wtorek wieczorem, że Andrzej Duda odwołał Zdzisława Sokala z funkcji swego przedstawiciela w Komisji Nadzoru Finansowego i w jego miejsce powołał Cezarego Kochalskiego.

Prezydencki minister wyjaśnił, że zmiana nastąpiła na prośbę samego Sokala i była związana ze zmianą przepisów o nadzorze na rynku finansowym.

"Według nowej konstrukcji KNF z głosem doradczym w Komisji zasiada przedstawiciel BFG, a wiadomym było, że nie można łączyć tego rodzaju statusu, że z jednej strony pan prezes Sokal zasiada jako przedstawiciel w KNF z głosem doradczym, z drugiej strony miałby być zarazem przedstawicielem prezydenta z głosem stanowiącym - takim, który może się wypowiadać w głosowaniu. Stąd to pan prezes Sokal z tego rodzaju inicjatywą wyszedł" - tłumaczył Mucha.

Zaznaczył również, że prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego pozostaje na stanowisku doradcy prezydenta.

"Nowym przedstawicielem prezydenta - i we wtorek będzie pierwsze posiedzenie w KNF, podczas którego tę funkcję będzie wykonywał - jest pan profesor Cezary Kochalski, ekonomista, doradca prezydenta RP, a także człowiek, który ma doświadczenie w bankowości" - podkreślił wiceszef KPRP.

Wskazał jednocześnie, że w ramach "poszerzonego KNF" Kochalski będzie miał możliwość współpracy "z innym doradcą prezydenta RP, z Zdzisławem Sokalem, który w KNF-ie pozostaje, ale z głosem doradczym, jako przedstawiciel BFG".

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru oraz ochrony inwestorów na rynku finansowym ma na celu, w myśl uzasadnienia, "wzmocnienie koordynacji polityki państwa wobec rynku finansowego oraz wcześniejszą identyfikację zagrożeń związanych z jego funkcjonowaniem". W ustawie są zmiany, dotyczące składu KNF i organizacji obsługującego komisję urzędu, zakładające stworzenie Funduszu Edukacji Finansowej oraz dotyczące obligacji.

Ustawa zakłada, że skład Komisji zostanie rozszerzony o przedstawiciela premiera, ministra-koordynatora służb specjalnych, a także prezesów UOKiK i BFG. W ustawie jest też artykuł umożliwiający przejmowanie przez banki innych banków znajdujących się w kłopotach.

Nazwisko Zdzisława Sokala pojawiło się tekście "Gazety Wyborczej" z 13 listopada. GW napisała, że w marcu 2018 roku ówczesny szef KNF Marek Chrzanowski zaoferował właścicielowi m.in. Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł - miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Czarnecki nagrał rozmowę i złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. W nagraniu nie znalazła się wypowiedź Chrzanowskiego o tej kwocie. Według biznesmena, były szef KNF miał mu pokazać kartkę, na której zapisał 1 proc., co - jak napisała "GW - miało stanowić część wartości Getin Noble Banku "powiązaną z wynikiem banku".

Adwokat Czarneckiego mec. Roman Giertych przyznał, że słynnej kartki z jednym procentem nie ma, ale - jak przekonywał - jest inny sposób na udowodnienie tego, że istniała. Oświadczył, że jego klient jest gotowy poddać się badaniu wariograficznemu.

Według publikacji "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego (Getin Noble Banku i Idea Banku) przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

Były szef KNF Marek Chrzanowski (wyraził zgodę na publikację nazwiska) został zatrzymany przez CBA 27 listopada. W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień w związku z marcową rozmową z Leszkiem Czarneckim. 29 listopada został aresztowany na dwa miesiące.(PAP)

autor: Marceli Sommer