Inwestorzy nie są chętni do angażowania się na rynkach metali, bo szef Fed Jerome Powell nie zdołał rozwiać obaw rynkowych graczy, czy zaostrzenie polityki monetarnej w USA nie doprowadzi do przyhamowania wzrostu gospodarczego.

W środę amerykańska Rezerwa Federalna podniosła główną stopę procentową o 25 pb do 2,25-2,50 proc. Była to czwarta podwyżka stóp procentowych w tym roku.

Fed wskazał, że "pewne kolejne, stopniowe podwyżki" stóp procentowych będą "spójne z trwałym wzrostem aktywności gospodarczej, mocną sytuacją na rynku pracy oraz z inflacją w pobliżu 2-proc., symetrycznego celu FOMC w średnim terminie".

Jednocześnie członkowie Fed obniżyli prognozy dotyczące stóp procentowych w długim terminie, czyli tzw. neutralnej stopy procentowej. Mediana oczekiwań spadła do 2,75 proc. z 3,00 proc. we wrześniu.

"Niższa ścieżka podwyżek stóp procentowych będzie wsparciem dla gospodarki" - powiedział Jerome Powell, prezes Fed na konferencji po posiedzeniu. "Doszliśmy do dna jeśli chodzi o prognozy neutralnej stopy procentowej" - dodał.

Podczas poprzedniej sesji miedź na LME w Londynie zdrożała o 45 USD do 6.015,00 USD za tonę. (PAP Biznes)