Niemiecka gospodarka w technicznej recesji. Przemysł dostał dużej zadyszki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2019, 11:15
Produkcja przemysłowa w Niemczech (wyrównana sezonowo) spadła o 1,9 proc miesiąc do miesiąca w listopadzie 2018 r. po spadku o 0,8 proc w tym samym ujęciu (po rewizji) w poprzednim miesiącu, podał urząd statystyczny Destatis.

Konsensus rynkowy to wzrost o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Te fatalne wyniki wskazują, że niemiecka gospodarka znajdowała się w drugiej połowie zeszłego roku w technicznej recesji.

:exclamation:Fatalne wyniki produkcji przemysłowej w Niemczech (-1,9% m/m w listopadzie po -0,8% m/m w październiku) sugerują, że w II połowie 2018 roku niemiecka gospodarka znajdowała się w technicznej recesji (dwa kwartały spadków PKB z rzędu!). pic.twitter.com/SHC3mtaJ3J

mBank Research (@mbank_research) 8 stycznia 2019

Główny ekonomista XTB Paweł Kwiecień podobnie ocenia kondycję naszego zachodniego sąsiada: "Ostatnio dość głośnym echem odbił się mocny spadek indeksu PMI w Polsce, wieszczący spowolnienie w naszym przemyśle w rozpoczynającym się roku. Niestety, badania potwierdzane są przez tzw. twarde dane. W niemieckim przemyśle tak źle nie było od czasu eurokryzysu.Z perspektywy globalnych rynków często same niemieckie dane nie mają takiego znaczenia. Inwestorzy patrzą na indeksy PMI, zaś dane o produkcji czy sprzedaży nie wywołują już takich emocji. Być może wynika to z faktu, iż w Europie są one mocno opóźnione. Dopiero poznaliśmy dane za listopad, a w wielu innych krajach strefy euro i ta publikacja nie ujrzała jeszcze światła dziennego. Niestety dane są bardzo słabe, słabsze niż wskazywałby nawet spadający indeks PMI. W listopadzie produkcja przemysłowa w Niemczech spadła o 4,6% r/r. Był to trzeci miesiąc spadku w ciągu ostatnich czterech, zaś w przypadku samego przetwórstwa szósty miesiąc kolejnego spadku! Jednak rym razem spadek był wyjątkowo głęboki – tak głęboko ujemnych wartości nie widzieliśmy od kryzysu europejskiego w 2012 roku. Co istotne odbywa się to w okresie, kiedy euro nie jest przesadnie mocne, zatem trudno usprawiedliwiać te spadki brakiem konkurencyjności cenowej. Warto zwrócić uwagę, że sytuacja wygląda nieciekawie w momencie, gdy cła w globalnym handlu dopiero zaczynają dawać się we znaki. Nie oznacza to niczego dobrego dla polskiej gospodarki i faktycznie mocne spadki indeksów PMI należy traktować poważnie".

- Dane te prawdopodobnie oznaczają, że w IV kwartale niemiecki Produkt Krajowy Brutto (PKB) ponownie zaliczył spadek w relacji kwartalnej (w III kwartale było to -0,2 proc. k/k), co jest złą wiadomością dla polskich eksporterów. " - powiedział Marcin Kiepas, analityk niezależny.

>>> Polecamy: Historyczny moment. Energia odnawialna w końcu zdominowała Niemcy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj