"Gdańszczanie w tych smutnych dniach znów pokazali, co znaczy solidarność i godność. A młodzi następcy Pawła zyskali powszechne uznanie i szacunek. Olu, prowadź nasze miasto. Tak wszyscy odczytujemy wolę Twojego Szefa" - napisał Tusk w poniedziałek na Twitterze.

Szef Rady Europejskiej odniósł się ten sposób m.in. do postawy mieszkańców Gdańska po śmierci prezydenta tego miasta Pawła Adamowicza.

Prezydent Gdańska 13 stycznia został zaatakował nożem w centrum miasta przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w zeszły poniedziałek po południu zmarł. Pogrzeb prezydenta odbył się w sobotę. W pożegnaniu prezydenta Gdańska wzięły udział tysiące osób, w tym najważniejsze osoby w państwie. W uroczystości uczestniczył też Donald Tusk.

Po śmierci Pawła Adamowicza, pełniącą obowiązki prezydenta miasta została jego zastępczyni Aleksandra Dulkiewicz, do której w poniedziałkowym wpisie zwrócił się Tusk.

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że premier Mateusz Morawiecki wyda w poniedziałek rozporządzenie wyznaczając przedterminowe wybory na prezydenta Gdańska. Jak dodał, wybory w Gdańsku odbędą się najprawdopodobniej 3 marca.

Szef klubu PO-KO Sławomir Neumann pytany w poniedziałek czy PO wystawi w Gdańsku swojego kandydata na prezydenta powiedział, że testamentem Pawła Adamowicza jest to, aby w przedterminowych wyborach w Gdańsku był jeden kandydat, a Aleksandra Dulkiewicz wydaje się oczywistym następcą tego, co Paweł zostawił w Gdańsku i tej myśli, z którą w Gdańsku rządził.

Z kolei w ubiegły wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że PiS podjęło decyzję, aby nie wystawiać własnego kandydata w przedterminowych wyborach prezydenta Gdańska.

Również szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zapowiedziała w poniedziałek, że jej ugrupowanie nie wystawi kandydata w wyborach na prezydenta Gdańska. (PAP)

autor: Mateusz Mikowski