Drugi alert terrorystyczny w Irlandii Płn.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2019, 17:08
Policja północnoirlandzka (PSNI) potwierdziła w poniedziałek, że zajmuje się sprawą drugiej domniemanej kradzieży samochodu w celach terrorystycznych. W tym samym czasie PSNI przeprowadziła kontrolowaną eksplozję ładunku pozostawionego w pierwszym skradzionym aucie.

Do obu incydentów doszło w Londonderry (Derry) - drugim co do wielkości mieście w Irlandii Północnej. Informację o drugim w poniedziałek takim incydencie podał dziennikarz "Belfast Telegraph" zamieszczając na Twitterze zdjęcie porzuconego vana należącego do Royal Mail.

Tymczasem według świadków po wprowadzeniu policyjnego robota do pierwszego ze skradzionych vanów, słychać było głośny wybuch, a następnie unosił się czarny dym. Wcześniej policja informowała, że trzy zamaskowane osoby miały ukraść samochód typu van. Do pojazdu wrzucono przez tylne drzwi podejrzany obiekt, po pewnym czasie van został porzucony.

To kolejne incydenty terrorystyczne w Londonderry. W sobotę przed budynkiem sądu w tym mieście eksplodował ładunek wybuchowy umieszczony w samochodzie, który również został skradziony przez zamaskowane osoby. Nikt nie doznał obrażeń. Policja poinformowała także w poniedziałek o zatrzymaniu w związku z sobotnim incydentem piątej osoby; to 50-letni mężczyzna. Cztery zatrzymane wcześniej osoby znajdują się w areszcie.

O spowodowanie wybuchu podejrzana jest Prawdziwa IRA (RIRA), zwana też Nową IRA - jeden z odłamów Irlandzkiej Armii Republikańskiej, który nie uznaje porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku kończącego konflikt zbrojny w Irlandii Północnej.

Jedną z głównych obaw związanych z możliwym odrzuceniem porozumienia o warunkach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest to, że może dojść do wznowienia niepokojów Irlandii Płn. W tej brytyjskiej prowincji od końca lat 60. XX wieku do 1998 roku trwał konflikt między protestancką większością chcącą pozostania pod zwierzchnictwem Londynu a katolicką mniejszością walczącą o zjednoczenie Irlandii. Londonderry - nazywane przez katolików Derry - to jedno z miejsc, które było najmocniej dotknięte konfliktem.

>>> Czytaj też: "FT": Brexit bez umowy jest bardzo prawdopodobny. To nie jest racjonalne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj