Barnier: Umowa ws. brexitu nie podlega dalszym negocjacjom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 stycznia 2019, 13:01
Brexit w TV
Brexit w TV/ShutterStock
Główny negocjator Komisji Europejskiej ds. brexitu Michel Barnier oświadczył w czwartek w niemieckim radiu publicznym, że umowa dot. wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE jest już nienegocjowalna; modyfikacji może podlegać jedynie towarzysząca jej deklaracja polityczna.

"To, co zostało wynegocjowane, jest najlepsze z możliwych do osiągnięcia (opcji - PAP)." - powiedział w wywiadzie dla rozgłośni Deutschlandfunk. "Nie możemy ponownie otwierać samego układu dotyczącego . Jeśli jednak Brytyjczycy chcieliby w przyszłości czegoś więcej niż strefy wolnego handlu, to jak najbardziej moglibyśmy jeszcze raz zająć się deklaracją polityczną, która określa filary naszych przyszłych partnerskich relacji" - dodał.

Negocjator sceptycznie ocenił pomysł przedłużenia negocjacji nad umową dot. wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. Prognozował też, że koncepcja taka spotka się z krytycznym stanowiskiem unijnych przywódców.

"Przez 18 miesięcy prowadziliśmy rokowania z Wielką Brytanią - nie przeciwko Wielkiej Brytanii, żeby osiągnąć porozumienie. Teraz nadeszła chwila prawdy. Osobiście uważam, że nie tyle potrzebujemy więcej czasu, co decyzji brytyjskiego rządu i parlamentu" - oświadczył francuski polityk. "Dla uniknięcia bezumownego brexitu nie wystarczy zagłosować przeciwko bezumownemu brexitowi. Należy zagłosować za umową, za porozumieniem. Jeśli nic się nie ruszy, jeśli nie będzie żadnych pozytywnych propozycji, to w bardziej albo mniej równym tempie będziemy zmierzać ku bezumownemu wyjściu Zjednoczonego Królestwa z UE 30 marca" - zastrzegł.

Barnier wypowiedział się też zdecydowanie przeciwko tymczasowości tzw. backstopu, czyli mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej. Z jednej strony gwarantuje on - według byłego ministra spraw zagranicznych Francji - brak twardej granicy, a co za tym idzie stabilność i pokój na wyspie. Z drugiej - właściwą ochronne unijnego rynku wewnętrznego.

"Jesteśmy to winni naszym obywatelom, naszym konsumentom, a także naszym przedsiębiorstwom. Nie jest to kwestia wyłącznie Irlandii, ale całej Europy" - uzasadniał. Wykluczył również możliwość negocjacji kwestii granicy między Irlandią Północną, a Republiką Irlandii w formacie dwustronnym między Dublinem a Londynem, gdyż stanie się ona granicą zewnętrzną całej Unii Europejskiej.

Prognozując, jak mógłby wyglądać model przyszłych relacji między UE a Wielką Brytanią, Barnier przytoczył przykład Norwegii i Turcji. "Te modele są różne, ale zasadniczo do dyspozycji. W każdym z nich są jasno określone prawa i obowiązki stron umowy" - skonkludował.

>>> Czytaj też: Morawiecki w BBC: Najlepszy wariant to decyzja Brytyjczyków o pozostaniu w UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj