"Dynamiczny rozwój przemysłu 4.0 i internetu rzeczy sprawia, że cyberbezpieczeństwo staje się coraz istotniejsze. Nie tylko dla gospodarki czy struktur państwowych, ale także bezpośrednio dla naszego codziennego funkcjonowania. Gdy do powszechnego użytku wejdą samochody autonomiczne, drony czy telemedycyna, problem stanie się też bardziej namacalny. A cyberataki, nawet te mniej poważne, będą mogły stanowić bezpośrednie zagrożenie dla ludzkiego życia" - uważa Bończa Tomaszewski.

Tymczasem - zdaniem prezesa Exatel - Polska na tę nową rzeczywistość jest słabo przygotowana. Największym problemem, z jakim będzie musiała sobie poradzić, jest brak specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa.

"Mówimy tu o ogromnych brakach kadrowych. W tej chwili większość pracowników, którzy zajmują się cyberbezpieczeństwiem w Polsce, to samoucy, którzy uczyli się przez praktykę „learning by doing”. Nie dorobiliśmy się jeszcze uczelni, kierunków, czy specjalizacji związanych z cyberbezpieczeństwem. One dopiero powstają. To jest fundamentalne wyzwanie, na które musimy odpowiedzieć" - podkreślił Bończa Tomaszewski. Jak wskazał, kształcenie w tej dziedzinie mogłoby zaczynać się już na poziomie technikum. Na wyższym poziomie wydziały cyberbezpieczeństwa powinny powstawać na uczelniach technicznych, wydziałach telekomunikacji i informatyki.

Reklama

Według Bończa Tomaszewskiego, drugim wyzwaniem, z którym będzie musiała sobie poradzić Polska, jest budowa własnych rozwiązań z dziedziny cyberbezpieczeństwa.

"W tej chwili wykorzystujemy różne technologie, które importujemy i adaptujemy do naszych potrzeb. Nie ma prawie żadnych polskich rozwiązań, poza dosłownie pojedynczymi. I jeżeli mówimy o budowie systemu cyberbezpieczeństwa - nie w ciągu najbliższych 5 lat, ale dekady czy 20 lat - to musimy już dziś tworzyć rodzime rozwiązania i rozwijać cały ten obszar gospodarki" - podkreślił prezes Exatel.

Jego zdaniem, impuls rozwojowy w tej dziedzinie może stanowić uchwalona niedawno ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, która zaczęła tworzyć nowy rynek zarówno dla usług i produktów, jak i specjalistów. Zaznaczył, że firmy planujące inwestycje w obszarze cyberbezpieczeństwa, mogą liczyć na duże wsparcie finansowe ze strony państwa.

"Projekty z tej dziedziny finansuje np. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Dodatkowo jest też system wsparcia dla start-upów oraz ulgi podatkowe dla innowacji. Jeśli ktoś jest zainteresowany, ma konkretny pomysł i biznes plan, to pieniądze są dostępne. Exatel jest tego dobrym przykładem. To właśnie dzięki dostępnym na rynku środkom realizujemy nasze projekty B+R takie jak antyDDoS TAMA czy polskie urządzenie sieciowe SDNbox" - ocenił. "To duża szansa, z której musimy skorzystać: na podwyższenie całego poziomu cyberbezpieczeństwa w kraju, ale także rozwój gospodarki" - podkreślił.

>>> Czytaj też: Przyszłość będzie napędzana bateriami. Trwa globalna walka o pierwiastki niezbędne do ich produkcji