Eksport żywności zwiększył się o ok. 5,8 proc. To oznacza, że dynamika była o ponad połowę mniejsza niż w roku poprzednim. – W 2017 r. doszło do znaczącego wzrostu cen, co silnie podbijało wartość eksportu. Natomiast w 2018 r. w przypadku większości głównych grup artykułów rolno-spożywczych obserwowaliśmy stabilizację lub spadek cen, co ze względu na wysoką bazę z poprzedniego roku ograniczało dynamikę eksportu – wyjaśnia Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Jego zdaniem w tym roku sprzedaż żywności za granicę może się zwiększyć o ok. 7 proc. Tym samym przekroczy wartość 30 mld euro. Zagrożeniem dla tej prognozy może być brexit, który może spowodować, że możliwości handlu z Wielką Brytanią mocno się skurczą. Obecnie trafia tam 9 proc. całego eksportu artykułów rolno-spożywczych.

Do tej pory eksport produktów rolno-spożywczych nieustannie rósł (z wyjątkiem 2009 r., gdy w wyniku światowego kryzysu finansowego się skurczył). Ten wzrost to przede wszystkim efekt wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Jej udział w całym eksporcie żywności zwiększył się z 52 proc. w 2003 r. do 82 proc. w ub.r. Dzięki akcesji do UE zniesione zostały cła i kontyngenty na import do krajów Wspólnoty. Krajowe firmy wykorzystały tę szansę. Nie sprawdziły się obawy, że nie sprostają konkurencji na unijnym rynku i że trudno im będzie spełnić występujące na nim wymagania sanitarne i weterynaryjne. ©℗