Portugalski bank zablokował transfer 1,2 mld dol. dla reżimu Maduro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lutego 2019, 15:44
Wenezuela, Kolumbia
Wenezuela, Kolumbia/ShutterStock
Novo Banco zablokował przelew 1,2 mld dolarów zdeponowanych w tym portugalskim banku na konta otwarte przez wenezuelski reżim prezydenta Nicolasa Maduro w Urugwaju - poinformował deputowany parlamentu Wenezueli Carlos Paparoni.

W środę portugalskie media ustaliły, iż kierownictwo Novo Banco nie wydało zgody na transfer zdeponowanych w tym banku środków należących do państwa wenezuelskiego. Potwierdziły tym samym informację przekazaną przez Paparoniego.

Według deputowanego przelewu środków na konta w Urugwaju z rachunku w Novo Banco próbowali dokonać w poniedziałek ambasador Wenezueli w Lizbonie Lucas Rincon Romero oraz Ivan Legado, zasiadający równocześnie w kierownictwie MSZ w Caracas i we władzach państwowej spółki naftowej Petroleos de Venezuela SA (PDVSA).

“Przedmiotem przelewu była łączna kwota około 1,2 mld dolarów, która miała trafić do dwóch urugwajskich banków: Banco Republica oraz Bandes” - ujawnił Paparoni, który kieruje komisją finansów w wenezuelskim parlamencie.

15 stycznia parlament Wenezueli przyjął przepisy nakazujące ochronę należących do tego kraju aktywów finansowych zdeponowanych na zagranicznych rachunkach bankowych.

Komentatorzy wskazują, że decyzja władz Novo Banco, którego 25 proc. udziałów należy do państwa portugalskiego, jest niejako odpowiedzią na apel tymczasowego prezydenta Wenezueli Juana Guaido do instytucji międzynarodowych o uniemożliwienie reżimowi Maduro transferów pieniężnych.

W poniedziałek władze Portugalii uznały Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli. Tego samego dnia ośmiu wysłanych przez MSZ w Lizbonie policjantów zostało zatrzymanych na lotnisku w Caracas. Po trwających kilkanaście godzin negocjacjach reżim Maduro zmusił ich do powrotu do Portugalii.

Funkcjonariusze jednostki specjalnej policji udali się do Wenezueli z misją ochrony ambasady w Caracas, a także ewentualnej pomocy w ewakuacji liczącej 400 tys. osób społeczności obywateli Portugalii i ludności wywodzącej się z tego kraju. W bagażach dyplomatycznych funkcjonariuszy znaleziono broń.

Władze w Lizbonie obawiają się, że w efekcie uznania przez nie Guaido za tymczasowego prezydenta, reżim Maduro zastosuje represje wobec osób wywodzących się z Portugalii. W 2002 r. po nieudanym zamachu stanu przeciwko Hugo Chavezowi, poprzednikowi Maduro, w Wenezueli doszło do licznych ataków na portugalską mniejszość.

>>> Czytaj też: Jak nowa Wenezuela poradzi sobie z gigantycznym długiem? Zobacz, co planuje doradca Juana Guaido

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj