Kandydat na ambasadora USA w Rijadzie: Państwo Islamskie nadal groźne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 marca 2019, 21:41
Desygnowany przez prezydenta Donalda Trumpa na ambasadora USA w Arabii Saudyjskiej John Abizaid powiedział w środę podczas przesłuchania w Senacie, że Państwo Islamskie (IS) jest nadal "poważnym zagrożeniem" dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników.

Abizaid, który jest emerytowanym generałem, podkreślił, że dobre stosunki z Rijadem mają wielkie znaczenie dla USA, zaapelował jednak o pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za zamordowanie Dżamala Chaszodżdżiego.

Kandydat na ambasadora był przesłuchiwany przez senatorów w dwa dni po przedstawieniu im raportu na temat zabicia Chaszodżdżiego.

Krytyczny wobec władz w Rijadzie saudyjski dziennikarz, współpracujący z "Washington Post", został zamordowany w październiku w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule.

Raport przekonał senatorów, że zleceniodawcą tego zabójstwa był saudyjski następca tronu książę Muhammad ibn Salman.

Abizaid podkreślił jednak, że bliskie stosunki USA z Arabią Saudyjską mają duże znaczenie dla bezpieczeństwa Bliskiego Wschodu.

19 grudnia Trump nieoczekiwanie ogłosił, że wycofa z Syrii amerykański kontyngent liczący około 2 tys. żołnierzy. Wojska USA walczyły w tym regionie z Państwem Islamskim, a Trump oznajmił, że zostało ono pokonane. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj