Weber: Wybory decydują o przyszłości Europy, a to jest możliwe tylko bez Brytyjczyków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2019, 10:22
Europa
Europa/ShutterStock
Przewodniczący frakcji EPL w europarlamencie i kandydat tej partii na szefa Komisji Europejskiej Manfred Weber zaapelował o obronę Unii przed "brytyjskim chaosem". Niemiecki polityk nie chce udziału Brytyjczyków w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

"Jesteśmy świadkami brytyjskiego chaosu. Każdy widzi teraz wyraźnie, co oznacza kwestionowanie członkostwa we Wspólnocie" - powiedział Weber we wtorek wieczorem w niemieckiej telewizji ZDF.

Reagując na wynik wtorkowego głosowania w , gdzie większość deputowanych odrzuciła wynegocjowany przez rząd Theresy May projekt umowy wyjścia W. Brytanii z Unii Europejskiej, Weber oznajmił, że mamy tam do czynienie z wiecznymi malkontentami. Jego zdaniem politycy brytyjscy nie potrafią zdobyć się na pozytywne podejście do decyzji obywateli w sprawie wyjścia ze Wspólnoty. Dlatego szef frakcji sceptycznie odniósł się do możliwości przesunięcia terminu brexitu.

"Przełożenie to najprostsze wyjście. Przedłużyć i znów zyskać na czasie. Unia nie może pozwolić, żeby brytyjski chaos zainfekował Europę" - oświadczył Weber. "Dlatego nie może być mowy o udziale w eurowyborach. Wybory decydują o przyszłości Europy, a to jest możliwe tylko bez Brytyjczyków" - dodał polityk wywodzący się z bawarskiej CSU.

W środę brytyjscy posłowie będą głosować, czy W. Brytania powinna wyjść z UE bez umowy. W razie porażki również tego wniosku, kolejnego dnia, tzn. w czwartek, zdecydują, czy udzielić nowej instrukcji rządowi, aby próbował przedłużyć proces opisany w artykule 50. traktatu UE i w efekcie - po zgodzie Rady Europejskiej - opóźnić brexit.

Według Webera ewentualne przesunięcie daty brexitu poza termin (26 maja) tworzy "olbrzymią niepewność prawną". Z formalnego punktu widzenia, na terenie kraju członkowskiego powinny się odbyć wybory do Parlamentu Europejskiego. Z drugiej - "nie do pomyślenia jest, by państwo, które zasadniczo nie chce być w UE decydowało o przyszłości Europy".

Weber zasugerował, że najlepszym wyjściem byłoby przeprowadzenie kolejnego referendum. "Skoro parlament nie jest w stanie wypracować rozwiązania, to powstaje pytanie kto? Należy znów zapytać ludzi. Ostatnie lata otworzyły oczy obywatelom. Zdali sobie sprawę jak epokowe konsekwencje wiążą się z kwestionowaniem członkostwa w UE" - uważa niemiecki europarlamentarzysta.

>>> Czytaj też: Niemiecki minister: To obywatele Wielkiej Brytanii zapłacą za brexit

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj