Marczuk: od nas zależy, w co będą inwestowane pieniądze z PPK

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 kwietnia 2019, 08:26
grosz, pieniądze, moneta, oszczędności, kasa
grosz, pieniądze, moneta, oszczędności, kasa/ShutterStock
Od nas również zależy, w co będą inwestowane pieniądze z PPK – powiedział PAP wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk. Podkreślił, że każdy może złożyć wniosek, żeby jego oszczędności nie były lokowane w spółki giełdowe, tylko np. w bezpieczne obligacje.

Wiceprezes zapytany o to, jak będą lokowane pieniądze z , podkreślił, że PPK zostały stworzone po to, by zwiększyć , sprawić, by byli oni bardziej zabezpieczeni finansowo, gdy przejdą na . Zaprzeczył informacjom, które sugerują, że celem PPK jest "poprawa sytuacji na polskiej giełdzie albo poprawa sytuacji finansowej instytucji finansowych, które będą (...) inwestować nasze pieniądze".

Przypomniał również, że klienci sami będą mogli decydować, w co instytucje finansowe zarządzające PPK będą inwestowały ich pieniądze. Wskazał, że w ustawie są zapisy, które chronią oszczędzających przed tym, "żeby całość pieniędzy przez całe nasze życie zawodowe wędrowała na giełdę, czyli tam, gdzie jest nieco bardziej ryzykownie, choć zyski mogą być wyższe". Ustawa zakłada bowiem, że im jesteśmy starsi, tym więcej pieniędzy będzie lokowana w tych bezpiecznych formach: np. na lokatach bankowych czy w obligacjach.

Zaznaczył, że każdy kto wejdzie wejdzie do PPK nie będzie musiał pilnować terminu, kiedy pieniądze należy w bezpieczne instrumenty, bo "to będzie się z definicji działo". Co więcej - podkreślił Marczuk - ustawa umożliwia, że już na samym początku możemy zastrzec, żeby płacone składki były lokowane w tylko w bezpieczne instrumenty.

"Jeżeli ktoś nie lubi ryzyka, (...) chce po prostu mieć (...) pieniądze, które wpłacił, indeksowane nieco ponad inflację, to może złożyć taki wniosek, (...) że od samego początku oszczędza tylko i wyłącznie czy prawie tylko i wyłącznie w tych bezpiecznych instrumentach".

Pracownicze Programy Kapitałowe mają dotyczyć ok. i mają zapewnić dla przyszłych emerytów, po ukończeniu przez nich 60. roku życia. Ustawa zakłada utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program ma być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy. Dotyczy osób, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK może wynosić od 2 do 4 proc. wynagrodzenia. Z kolei pracodawca dopłacałby składkę od 1,5 proc. do 4 proc. wynagrodzenia. W efekcie maksymalna wpłata na PPK w przypadku jednego pracownika mogłaby wynosić 8 proc. Obowiązywałaby coroczna dopłata z budżetu w wysokości 240 zł, a ponadto państwo dawałoby dodatkową "opłatę powitalną" w wysokości 200 zł.

Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2019 r. z półrocznym vacatio legis. Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj