Wielka Brytania: Zatrzymano ponad 200 uczestników protestu na rzecz klimatu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2019, 21:32
Klimat
Klimat/ShutterStock
Ponad 200 osób zostało zatrzymanych w drugim dniu paraliżujących centrum Londynu protestów przeciwko bierności wobec zmian klimatu. Demonstrujący zablokowali m.in. słynne skrzyżowanie na Oxford Circus, most Waterloo i okolice placu Trafalgar.

Londyńska policja metropolitalna argumentowała, że przeciągające się grupy Extinction Rebellion (Rebelia przeciwko wyginięciu) są uciążliwe dla życia mieszkańców stolicy. Wskazano, że konieczne było zawieszenie 55 tras autobusów, w wyniku czego odczuło ponad 500 tys. osób.

Większość z zatrzymanych trafiła w ręce w związku z zakłócaniem ruchu drogowego, gdy zablokowali pasy ruchów, m.in. stawiając na nich i namioty. Część protestujących przykuło się łańcuchami do stojących w korkach samochodów lub przykleiło do jezdni.

Pomimo działań policji większość lokalizacji, w których odbywają się demonstracje, wciąż jest zablokowanych przez aktywistów.

Policja ostrzegła, że mogą być kontynuowane nawet tygodniami, jednak funkcjonariusze próbują zawęzić je do jednego miejsca, przy łuku triumfalnym Marble Arch w pobliżu Hyde Parku.

Od środy demonstranci - którzy deklarują, że ich planem jest "kreatywne zakłócenie" normalnego funkcjonowania brytyjskiej stolicy - planują także próby zablokowania londyńskiego metra.

W oświadczeniu dla mediów burmistrz stolicy Sadiq Khan powiedział, że choć podziela opinię o konieczności podjęcia szybkiego działania przeciwko zmianom klimatu, jest tymi planami "wielce zaniepokojony".

"Takie uderzenie w może tylko zaszkodzić tej bliskiej nam wszystkim sprawie (...), a także stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa londyńczyków, i nalegam, by każda osoba, która to rozważa, przemyślała to ponownie" - podkreślił. Wskazał, że "miliony mieszkańców korzystają z sieci metra w codziennym życiu".

W poniedziałek zatrzymano pięciu demonstrantów, gdy zniszczone zostały drzwi wejściowe do siedziby potentata rynku paliwowego, brytyjsko-holenderskiej firmy Shell. Organizatorzy akcji tłumaczyli, że decyzja o takim działaniu została podjęta świadomie, by proces w tej sprawie był kolejną okazją do zwiększenia świadomości zagrożeń związanych ze zmianami klimatu.

Niedawno przedstawiciele Extinction Rebellion rozebrali się w brytyjskiej Izbie Gmin, próbując przerwać jedną z debat dotyczących planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej.

>>> Czytaj więcej: Rada UE przyjęła przepisy ws. ograniczenia emisji CO2 z samochodów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj